„Wrzesień chodzi po rosie,
zbieranie grzybów we wrzosie.”
“September walks through the dew,
picking mushrooms in the heather.”
Witajcie po dłuższej przerwie. Właśnie do Was wracam po intensywnym, ale zasłużonym urlopie. Powoli zbliża się koniec miesiąca, a ja jeszcze nie zrobiłam podsumowania ubiegłego miesiąca - zatem czas to nadrobić. Wrzesień był u mnie domykaniem pewnych spraw. Intensywnie było w gabinecie stomatologicznym, ale obecnie jestem już ( mam nadzieję) na zakończeniu tematów dentystycznych. Kosztowało mnie to nieco bólu oraz pieniędzy, ale najważniejsze, że najgorsze mam już za sobą.
Na początku września brałam udział w nagraniu filmu reklamowego (króciutka epizodyczna rola z jedną kwestią). Niestety ze względu na warunki kontraktu nie mogę Wam na ten moment za dużo zdradzić.
Ponadto we wrześniu rozpoczął się sezon teatralny i w związku z tym obejrzeliśmy, aż dwa spektakle w Teatrze Polskim w Poznaniu. Wzięliśmy również udział w quizie filmowym, i mimo, że nic nie udało nam się wygrać to świetnie się bawiliśmy.
Z nowości życiowych zdecydowanie należy wspomnieć, że po ponad 30 latach wróciłam do śpiewania w chórze. Dołączyłam do żeńskiego chóru Sonantes, z którym miałam przyjemność zaśpiewać na 100-leciu założenia Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.
W połowie września wraz z Kubą wybraliśmy się także do Muzeum Sztuk Użytkowych w Poznaniu, gdzie poza wystawą stałą obejrzeliśmy wystawę japońskich drzeworytów, w tym ukochany drzeworyt Kuby "Wielka fala w Kanagawie" autorstwa Hokusai'a. Po wystawie natomiast wybraliśmy się w ramach naszej restauracyjnej randki na pierogi.
A jak Wam upłynął pierwszy miesiąc tegorocznej jesieni ? Robiliście coś ciekawego?
***
Hello again after a long break. I’m just getting back to you after an intense but well-deserved vacation. The end of the month is slowly approaching, and I still haven’t wrapped up last month—so it’s time to catch up. For me, September was all about wrapping up certain matters. Things were hectic at the dentist’s office, but now I’m (hopefully) nearing the end of my dental issues. It cost me a bit of pain and money, but the most important thing is that the worst is behind me.
In early September, I took part in the filming of a commercial (a very brief cameo role with just one line). Unfortunately, due to the terms of the contract, I can’t reveal too much to you at this time.
Also, the theater season kicked off in September, so we went to see two plays at the Polish Theater in Poznań. We also took part in a movie quiz, and even though we didn’t win anything, we had a great time.
As for recent developments in my life, I definitely have to mention that, after more than 30 years, I’ve returned to singing in a choir. I joined the all-female choir Sonantes, with whom I had the pleasure of performing at the 100th anniversary celebration of the University of Economics in Poznań.
In mid-September, Kuba and I also went to the Museum of Applied Arts in Poznań, where, in addition to the permanent collection, we saw an exhibition of Japanese woodblock prints, including Kuba’s favorite, “The Great Wave off Kanagawa” by Hokusai. After the exhibition, we went out for pierogi as part of our restaurant date.
How did you spend the first month of this fall? Did you do anything interesting?
On the way to movie set/ w drodze na plan filmowy
On the set/ na planie
W teatrze / at the theatre
Max :-)
W Hadesie na filmowym quizie/in Hades: a movie quiz
próba chóru/choir rehearsal
I wizyta w pierogarni / and a visit to dumpling restaurant
Praca i książki, bo to miesiąc targowy ;)
OdpowiedzUsuńRozumiem :-)
UsuńWidzę, że wrzesień minął Ci bardzo fajnie nie licząc wizyt u stomatologa 😊
OdpowiedzUsuńNo generalnie przez te wizyty troche się nacierpiałam, ale przynajmniej mam już widoczne efekty :-)
UsuńWidzę, że u ciebie bardzo intensywnie. I fajnie, że tak wiele sie dzieje.
OdpowiedzUsuńIntensywny to dopiero był październik :-)
UsuńMiesiąc miałaś ciekawy i intensywny.
OdpowiedzUsuńDużo osób w Waszym chórze, ciekawe przedsięwzięcie. Oprócz tego szansa na nowe znajomości i kontakty. Piękna fotka Poznania z wysokości. Niewątpliwie oglądanie przez Was wystawy japońskich drzeworytów mogło być dobrym porównaniem do Waszych podróży po Japonii. Kuba świetnie wygląda na ściance wojownika japońskiego. Wcale się Mu nie dziwię, ja też uwielbiam ten obraz. Bardzo lubię taki mix pierogów- trochę pieczonych, trochę z wody. Przyznam się jednak, że takich ciemnych jak na talerzu Kuby, jeszcze nigdy nie spotkałam.
Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Kubę.
Wow, to sporo się u Was działo, świetnie! Fajnie, że wróciłaś do chóru, ciekawe jakie będziesz miała kolejne wystąpienia :))
OdpowiedzUsuńWrzesień minął zdecydowanie zbyt szybko, ale miło ;) Troszkę krótkich wyjazdów po okolicy, trochę dobrego jedzenia - odkryliśmy fajną azjatycką knajpkę, cukiernię serwującą pyszne słodkości bez cukru, tak więc było super :D
Witam cię serdecznie,
OdpowiedzUsuńdla mnie miesiąc był ten dosyć intensywny pod wieloma względami i widzę, że u Ciebie również. Także mało mnie było na blogosferze przez intensywną pracę i mniejszej energii do tego. 🙂
Pozdrawiam cieplutko 🖐🧡🙂
Ale piękny i różnorodny wrzesień! 😊 Powrót do śpiewania w chórze po ponad 30 latach i występ z Sonantes to coś wyjątkowego. Do tego teatr, japońskie drzeworyty i randka na pierogach – mnóstwo wspaniałych chwil! Mam nadzieję, że sprawy dentystyczne są już na finiszu. 🎶🍂
OdpowiedzUsuńA ja mam przed sobą tematy dentystyczne niestety i też będzie mnie te kosztowało dużo bólu i pieniędzy, no ale nic nie zrobię, jak trzeba to trzeba :). Gratuluję powrotu do śpiewania w chórze, bardzo fajna pasja, warto ją rozwijać :).
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy miesiąc miałaś. U mnie dentysta zaczęty we wrześniu jeszcze trwa, ale obiecały mi (jestem pod opieką 3), że do I połowy grudnia będę jak nowa i tego się trzymam :)
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego!!
Intensywna wczesna jesień, mam nadzieję, że zmieni się w spokojniejszą. Mam nadzieję, że znajdę czas na rozwój osobisty, pasje i naukę.
OdpowiedzUsuńRównież lubię "Falę" i mam kolejną fazę na japońszczyznę. 😉☺️
Tym chórem bardzo mnie Karolinko zaskoczyłaś.
Serdecznie pozdrawiam.🤗
Miesiąc minął bez szaleństw, ale ogólnie ok u mnie. :)
OdpowiedzUsuńIntensywny miesiąc za Tobą. Bardzo fajnie, że wróciłaś do śpiewania w chórze.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:)
It’s good that you’re finished with your dental treatments.
OdpowiedzUsuńIt must be amazing to be able to see "The Great Wave off Kanagawa" in person. I love it.
The photo from the dumpling restaurant is lovely. You look happy, Carolyna.
Intensywnie, kreatywnie, aktywnie. Co do mojego września, najlepiej wspominam krótki wypad nad nasze morze. :)
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa, co to za plan filmowy! Szkoda, że nie możesz troszkę się wygadać ze względu na kontrakt.
OdpowiedzUsuńNajbardziej zaciekawił mnie Twój powrót do śpiewania w chórze po ponad trzydziestu latach. To chyba niezwykłe uczucie wrócić do czegoś, co kiedyś było częścią życia, i odkryć, że nadal daje tyle radości. Sam występ z okazji jubileuszu uczelni musiał być szczególnym przeżyciem. Zainteresowała mnie też wystawa japońskich drzeworytów — zobaczenie „Wielkiej fali w Kanagawie” na żywo to z pewnością coś zupełnie innego niż oglądanie jej reprodukcji. A tajemnicza rola w reklamie? Teraz tym bardziej jestem ciekaw, kiedy będziesz mogła zdradzić coś więcej :)
OdpowiedzUsuńU mnie miesiąc minął zbyt szybko.
OdpowiedzUsuńCudowne podsumowanie :) . Ależ jestem ciekawa co to za projekt :)
OdpowiedzUsuńWizyty u dentysty nie są przyjemne - póki co mam to szczęście, że u mnie głównie dla portfela ;)
OdpowiedzUsuńKiedyś była wystawa drzeworytów w Muzeum Narodowym w Krakowie, specjalnie wtedy pojechałam :) A Wielką falę mam na okładce czytnika :)