Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blue city. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blue city. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 grudnia 2016

Travels - Marocco part 6 - Chefchaouen

"Oprócz błękitnego nieba nic mi dzisiaj nie potrzeba"


''I don;t need anything exept the blue sky"  





Jak wspomniałam w ostaniem poście, po krótkiej wizycie w Casablance udałyśmy się w kilkugodzinną podróż, której celem było tzw. Błękitnego miasto czyli Szafszawan. Po raz pierwszy zobaczyłyśmy to niezwykłe miejsce z okien autobusu, po czym z naszych ust wydobył się okrzyk: "Wow". Miasto  już z daleka urzeka niezwykłą, niebieską kolorystyką. A jego stara część czyli tzw. Medyna to niesamowity labirynt niesamowitych, malowniczych uliczek, po których aż człowiek ma ochotę pobłądzić :-)

As I mentioned in the last post, after a short visit in Casablanca, we went in a few hours journey whose goal was so called Blue or city - Chefchaouen. For the first time when we saw a remarkable place from the windows of the bus,  from our lips you can hear the sound: "Wow." The city even from afar attracts unusual blue colors. And the old part of tchem the so-called Medina is an amazing maze of incredible, picturesque streets, among tchem every single man wish even for a while lost its way :-)




 our "blue" room :-) / nasz "błękitny" pokój


 our hostel/ nasz hostel
 
 


maroccan breakfast / marokańskie śniadanko
 

                            behind blue doors/ za błękitnymi drzwiami





                            with new friend/ z nowym przyjacielem























   like from land of snow/ jak z krainy śniegu