Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 kwietnia 2026

Travels/ Podróże - Japan/Tokyo- Japonia /Tokio part 4

 „Zbieraj wspomnienia, pozostawiaj jedynie ślady.“   

   



“Collect memories; leave only traces.”




Po dłuższej przerwie zabieram Was z powrotem do Tokio i Japonii. Kolejny dzień pobytu spędziliśmy częściowo osobno. Kuba wybrał się do dzielnicy Akihabara ( później do niego tam dołączyłam), która  gromadzi przede wszystkim fanów anime, elektroniki, mangi oraz gier video. Jest zdecydowanie nietuzinkowa, głośna, pełna kolorów oraz neonów. Zdecydowanie warto się tam wybrać nawet jeżeli nie jesteśmy fanów powyżej wymienionych prze mnie rzeczy. Ja natomiast pół dnia spędziłam w dzielnicy Kappabashi, określanej mianem Kuchennego Miasteczka z misją zakupu japońskiego noża santoku. Kappabashi to dość spokojna dzielnica i zdecydowanie nie mogą jej pominąć fani gotowania oraz miłośnicy kuchni. Możecie tam kupić dosłownie wszystko co jest związane z tematyką kulinarną. Aż żal, że ograniczała mnie zarówno pojemność bagażu jak i budżet, bo znalazłam tam naprawdę wiele pięknych rzeczy od garnków, przez sztućce aż po porcelanę. Z wrażenia tego dnia nie zrobiłam przez to zbyt wielu zdjęć. Aż żałuję, że nie mogę Wam pokazać tych wszystkich sklepów z nożami ( byłam w kilkunastu). Po dłuższych poszukiwaniach, w końcu znalazłam idealny nóż dla siebie, był troszkę droższy niż planowałam, ale stwierdziłam , że raz się żyje i czasami człowiek musi pozwolić sobie na spełnianie i takich marzeń.

Późnym popołudniem dołączyłam do Kuby w Akihabarze, w której spędziliśmy czas do późnego wieczora. Następnie wróciliśmy do naszej dzielnicy, gdzie najpierw zrobiliśmy pranie, apotem poszliśmy do lokalnego lokalu z japońską kuchnią na kolację.


After a long break, I’m taking you back to Tokyo and Japan. We spent part of our next day apart. Kuba went to the Akihabara district (I joined him there later), which is a hub for fans of anime, electronics, manga, and video games. It’s definitely unique, noisy, and full of colors and neon lights. It’s definitely worth visiting even if you aren’t a fan of the things I mentioned above. As for me, I spent half the day in the Kappabashi district, known as Kitchen Town, on a mission to buy a Japanese santoku knife. Kappabashi is a fairly quiet district and is a must-visit for cooking enthusiasts and food lovers. You can buy literally anything related to cooking there. It’s a shame that I was limited by both my luggage capacity and my budget, because I found so many beautiful things there—from pots and pans to cutlery and porcelain. Because of that, I didn’t take many photos of the day’s experience. I really wish I could show you all those knife shops (I visited over a dozen). After a long search, I finally found the perfect knife for myself; it was a bit more expensive than I’d planned, but I figured you only live once, and sometimes you have to treat yourself to fulfilling dreams like this.

In the late afternoon, I joined Kuba in Akihabara, where we spent time until late in the evening. Then we returned to our neighborhood, where we first did our laundry, and then went to a local Japanese restaurant for dinner.









W drodze do dzielnicy Kappabashi / On the way to the Kappabashi district


Taki oto parking a co / So, this is the parking lot—so what :-)



Jeden ze sklepów z nożami /One of the knife shops 



Wizyta w dzielnicy Akihabara/ A visit to the Akihabara district







Japońskie pralnie to inny wymiar- uwielbiam/ Japanese laundromats are on another level—I love them.





Kolacja w sąsiedztwie/ Dinner in the neighborhood 




środa, 17 grudnia 2025

Travels /Podróże - Malta - Postacard from Vacation/ Malta - pocztówka z wakacji

 „Czujesz to? To Malta, synu.                                              

Nic na świecie tak nie pachnie. ”. 








“Can you smell that? 

It's Malta, son. Nothing else in the world smells like it."




Na Malcie byłam dokładnie dwa lata temu. Wtedy poleciałam tam z bliską koleżanką. W tym roku zdecydowałam się tam powrócić, ale tym razem poleciałam tam z moim Kubą. Po dość specyficznym roku, w którym sporo się wydarzyło oboje potrzebowaliśmy miejsca, w którym mogliśmy przede wszystkim wypocząć. Część wolnego czasu spędziliśmy na plaży, pozostałą część natomiast przeznaczyliśmy  na zwiedzanie. Zabrałam Kubę do Rabatu, Valetty oraz Marsaxlokk (tej rybackiej wiosce ponieważ byłam tam po raz pierwszy poświęcę osobny post). Popłynęliśmy w rejs na Camino i Gozo. Odwiedziliśmy akwarium w Saint's Paul Bay. Szczegółowe relacje z pobytu  w większości  z tych miejsc znajdziecie w starszych postach na tym blogu. Tymczasem chciałabym się z Wami podzielić taką ogólną fotorelacją z tego naszego wakacyjnego pobytu. Pomimo bólu, który towarzyszył mi przez początkowe dni podczas naszego pobytu, będziemy mieli z Malty razem wiele pięknych wspomnień. A o to przecież w życiu chodzi - o kolekcjonowanie wspólnych, pięknych chwil z bliskimi oraz kocahnymi osobami.

I was in Malta exactly two years ago. At that time, I flew there with a close friend. This year, I decided to return, but this time I flew there with my partner, Kuba. After a rather unusual year, in which a lot happened, we both needed a place where we could primarily relax. We spent part of our free time on the beach and the rest sightseeing. I took Kuba to Rabat, Valletta, and Marsaxlokk (a fishing village, which I will devote a separate post to, as it was my first time there). We went on a cruise to Camino and Gozo. We visited the aquarium in Saint's Paul Bay. You can find detailed accounts of our stay in most of these places in older posts on this blog. In the meantime, I would like to share with you a general photo report from our vacation. Despite the pain that accompanied me during the first few days of our stay, we will have many beautiful memories of Malta together. And that's what life is all about - collecting beautiful moments with loved ones and dear people.