wtorek, 6 października 2026

Awesome buildings/ Niesamowite budynki - Snail House/ Ślimaczy Domek

„Kiedy ślimak wjechał na drogę, ma jedną nogę.       

 Czy to noga? Chyba nie. Może ktoś pouczy mnie”

 










“When the snail crawled onto the road, it had one leg. Is that a leg? 

I don’t think so. Perhaps someone could enlighten me.”





Witajcie :-) Jak wiecie lubię architekturę i uwielbiam Was zaskakiwać od czasu do czasu bardzo nietuzinkowymi budynkami z różnych miejsc na świecie. Dzisiaj chciałabym Was zabrać na przedmieścia Sofii do dzielnicy Simeonovo, gdzie znajduje się niezwykle uroczy budynek zwany ze względu na swój nietuzinkowy wygląd Domem Ślimaka. Ten pięciopiętrowy dom został wybudowany w 2008 roku przez miejscowego architekta Simeona Simeonova. Do jego budowy wykorzystał on lekkie ekologiczne materiały, dzięki czemu wpasowuje się on doskonale w nurt architektury ekologicznej.  Nie ma w nim prostych ścian, narożników, ani żadnych krawędzi. Donjego budowy nie została wykorzystana również ani jedna cegła.

Dzięki wielobarwnej kolorystyce doskonale komponuje się z otoczeniem, w którym się znajduje i sprawia wrażenie jakby dom ślimak pełzał sobie po ulicy. Twórca tego nietuzinkowego budynku zadbał o każdy szczegół. Pomysłowo wykorzystał każdy element tej konstrukcji dzięki czemu na przykład drzwi budynku zostały pomalowane w taki sposób, aby przypominały paszczę ślimaka. Dzięki czemu, gdy mieszkańcy lub ich goście wchodzą do środka, to zostają niejako przez niego "połknięci. Jeśli chodzi natomiast o komin, to został on zaprojektowany jak duża pszczoła na grzbiecie-dachu ślimaka. Rogi pszczoły nie tylko odprowadzają dym, ale także pełnią funkcję nocnych lampek.

W tym sprytnie zaprojektowanym domku nawet oczy mają swoje zastosowanie. Gaz oraz powietrze wentylują się właśnie przez ślimacze powieki i wydostają przez duże czerwone oczy. Żaby, biedronki oraz dynie pełnią natomiast  funkcje kaloryferów. Naszą uwagę zwróciły także uroczo zaprojektowane elementy chodnika wokół ślimaczego domu, które dodatkowo podkreślają nietuzinkowy charakter tej budowli. 

Jestem bardzo ciekawa, co Wy o nim sądzicie? Skusilibyście się na takie ślimacze mieszkanko ?


***


Hello :-) As you know, I’m keen on architecture and I love surprising you every now and then with some truly unusual buildings from all over the world. Today, I’d like to take you to the outskirts of Sofia, to the Simeonovo district, where there’s an incredibly charming building known as the Snail House because of its unusual appearance. This five-storey house was built in 2008 by a local architect, Simeon Simeonov. He used lightweight, eco-friendly materials in its construction, meaning it fits perfectly into the trend for sustainable architecture.  It has no straight walls, corners or edges whatsoever. Not a single brick was used in its construction either.

Thanks to its multicoloured scheme, it blends in perfectly with its surroundings and gives the impression that the snail house is crawling along the street. The designer of this extraordinary building has paid attention to every detail. He has made ingenious use of every element of the structure; for example, the building’s doors have been painted to resemble a snail’s mouth. As a result, when residents or their guests step inside, they are, as it were, ‘swallowed up’ by it. As for the chimney, it has been designed to look like a large bee on the snail’s back—or roof. The bee’s antennae not only carry the smoke away but also serve as night lights.

In this cleverly designed little house, even the eyes serve a purpose. Gas and air are ventilated through the snail’s eyelids and escape through its large red eyes. Frogs, ladybirds and pumpkins, meanwhile, act as radiators. We were also struck by the charmingly designed features of the path around the snail’s house, which further emphasise the unique character of this structure.

I’m very curious what do you think of it?  Would you be tempted to live in this snail house?


























czwartek, 24 września 2026

Podsumowanie miesiąca /Resume of the month - Sierpień/ August 2026

 "Właściwie sierpień jest jak Kasandra,           

 piękny, jeszcze młody, 

 ale już wie wszystko o katastrofie nicości."





"Actually, August is like Cassandra

beautiful, still young, but already knows 

everything about the catastrophe of nothingness.


Ostatnio trochę walczę z problemami zdrowotnymi, dlatego dopiero teraz wrzucam post z podsumowaniem ostatniego miesiąca. Sierpień był u nas bardzo kinowy i zdążyliśmy nadrobić całkiem sporo kinowych zaległości. Byliśmy także na koncercie pochodzącej z Wysp Owczych wokalistki o pseudonimie Eivor. Bardzo polecam Wam do przesłuchania jej kawałek zatytułowany "Salt".

 W ramach współpracy skorzystałam z oferty salonu SPA Buro w Poznaniu, gdzie przetestowałam ich masaż twarzy kobido, który bardzo polecam i na który chętnie jeszcze do nich wrócę. W połowie miesiąca pojechaliśmy do Jarocina na ślub oraz wesele bliskiej koleżanki Kuby, na którym świetnie się bawiliśmy. Jako ciekawostkę dodam fakt, że weselne jedzenie było wyłącznie w wersji wegańskiej i było pyszne.

W ubiegłym miesiącu miałam także czas, aby więcej posiedzieć w kuchni dzięki czemu w ramach spotkania z naszymi rodzicami ( moimi i Kuby) mogłam im podać wymyślony przez siebie deser bazujący na zastygniętym musie z gorzkiej czekolady oraz mascarpone.
W sierpniu wybraliśmy się także do lokalu nad Wartą, aby stamtąd obserwować zaćmienie słońca. Pewnie sporo z Was też to robiło :-) Niestety zdjęcia zrobione telefonem nie oddają niesamowitości tego zjawiska.
Ponadto zaliczyliśmy naszą restauracyjną randkę ( o tym będzie więcej w odrębnym wpisie) a z moimi dziewczynami wspólnie świętowałyśmy urodziny jednej z nich.

A jak wyglądał Wasz sierpień? Obserwowaliście zaćmienie słońca czy korzystaliście z ostatniego miesiąca i wybraliście się w jakąś wakacyjną podróż ?


***
I’ve been dealing with some health issues lately, which is why I’m only now posting a recap of the past month. August was a big movie month for us, and we managed to catch up on quite a few films. We also went to a concert by a singer from the Faroe Islands named Eivor. I highly recommend checking out her song titled “Salt.”

 As part of a collaboration, I took advantage of an offer from the Buro SPA in Poznań, where I tried their Kobido facial massage—which I highly recommend and would love to go back for again. In the middle of the month, we traveled to Jarocin for the wedding and reception of a close friend of Kuba’s, where we had a great time. As a fun fact, I’ll mention that the wedding food was entirely vegan—and it was delicious.


Last month, I also had time to spend more time in the kitchen, so during a get-together with our parents (mine and Kuba’s), I was able to serve them a dessert I’d come up with myself, made with a set dark chocolate mousse and mascarpone.
In August, we also went to a spot by the Warta River to watch the solar eclipse from there. I’m sure a lot of you did the same :-) Unfortunately, the photos I took with my phone don’t do justice to how amazing this phenomenon was.
In addition, we went on our restaurant date (more on that in a separate post), and I celebrated one of my friends’ birthdays with my girlfriends.


So, how was your August? Did you watch the solar eclipse, or did you make the most of the last month of summer and go on a vacation?














Koncert Eivor / Concert Eivor




Wizyta w Buro SPA - a visit to the  Buro SPA



Wedding/ Wesele



Domowy deser zrobiony przeze mnie/ A homemade dessert I made


Obserwowanie zaćmienia słońca/ Watching a solar eclipse







Restauracyjna randka/A Date at a Restaurant


urodzinowe spotkanie z dziewczynami /birthday get-together with the girls



piątek, 11 września 2026

Ciekawe miejsca/Interesting Places - muzeum Kici Koci w Poznaniu.

 „Kicia Kocia mówi: Dzień dobry!”                                        










“Kicia Kocia says, ‘Good morning!”



Podczas ostatniego pobytu mojej siostry w Poznaniu, zdecydowaliśmy się odwiedzić  wspólnie niezwykle kolorowe miejsce stworzone na cześć jednej z najbardziej lubianych przez dzieci książkowych bohaterek w Polsce, czyli popularnej kotki o imieniu Kicia Kocia. Miejsce to zdecydowanie pokochają zwłaszcza nieco młodsze dzieci, ale nie brakuje w nim atrakcji także dla tych nieco starszych.

Muzeum Kici Koci to niezwykle przyjazna dla dzieci przestrzeń znana z książek oraz filmów z cieszącej się popularnością serii o Kici Koci. Miejsce to zaprojektowane zostało przede wszystkim z myślą o małych dzieciach. Dostosowane jest odpowiednio do ich wzrostu oraz umiejętności. Pozwala dzieciom na odkrywcze oraz kreatywne spędzenie w nim czasu. Znajduje się tam także niewielka sala kinowa, na której wyświetlane są animacje. Ponadto na miejscu jest też sklep, w którym oprócz książeczek z serii o Kici Koci można kupić cały szereg związanych z tym kocim uniwersum gadżetów.

Z własnego doświadczenia polecam zarezerwowanie oraz zakup biletów z wyprzedzeniem, ponieważ liczba miejsc jest ograniczona i monitorowana tak, aby zapewnić każdemu z jej  najmłodszych uczestników komfort zabawy oraz odkrywania tego niezwykle urokliwego kociego świata. Muzeum Kici Koci jest zdecydowanie jednym z tych miejsc, które stanowi ciekawą alternatywę na spędzenie wspólnie rodzinnego czasu. Na pewno Wasze dzieci wyjdą z tego miejsca bardzo zadowolone. Ale uwierzcie mi,  my jako dorośli też świetnie się tam bawiliśmy.


During my sister’s last visit to Poznań, we decided to visit together an incredibly colorful place created in honor of one of the most beloved children’s book characters in Poland—the popular cat named Kicia Kocia. Younger children will definitely love this place, but there are plenty of attractions for older kids as well.

The Kicia Kocia Museum is an extremely child-friendly space known from the books and movies in the popular Kicia Kocia series. This place was designed primarily with young children in mind. It is tailored to their height and abilities, allowing children to spend their time there in an exploratory and creative way. There is also a small movie theater where animated films are shown. In addition, there is a gift shop on site where, in addition to books from the Kicia Kocia series, you can buy a wide range of merchandise related to this feline universe.

From my own experience, I recommend booking and purchasing tickets in advance, as the number of spots is limited and carefully managed to ensure that each of its youngest visitors can comfortably play and explore this incredibly charming feline world. The Kicia Kocia Museum is definitely one of those places that offers an interesting alternative for spending quality family time together. Your children are sure to leave this place very happy. But believe me, we adults had a great time there, too.