Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lifestyle blogger. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lifestyle blogger. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 czerwca 2026

Resume of the month/Podsumowanie miesiąca - May 2026/Maj 2026

"Wśród zmieniających się miesięcy,                                                 

maj wyróżnia się najsłodszym, 

w najpiękniejszych barwach ubranym."






"Among the changing months, 

May stands out as the sweetest, 

dressed in the most beautiful colours."



 Za nami kolejny miesiąc roku, zatem czas na podsumowanie. Maj był miesiącem zdecydowanie intensywnym oraz pełnym pozytywnych doświadczeń. Miesiąc ten dla Polaków ma szczególne znaczenie, bo z okazji pewnych historycznych wydarzeń, w centrach miast organizowane są różne imprezy, defilady oraz festyny. Podobnie było w moim rodzinnym mieście Poznaniu, gdzie wraz z Kubą, moją siostrą i jej mężem oraz dziećmi udaliśmy się do centrum. Mogliśmy tam obejrzeć kolekcję zabytkowych tramwajów, wojskową defiladę, a Chloe ( córka mojej siostry) miała nawet okazję wejść do wnętrza pancernego wojskowego pojazdu. Ponadto z okazji Święta Narodowego Trzeciego Maja odbył się zorganizowany przez harcerzy quiz terenowy z nagrodami, w którym również wszyscy wzięliśmy udział.

Podczas wizyty mojej siostry w Polsce poszliśmy także do niedawno utworzonego Muzeum Kici Koci. Miejsce to zdecydowanie polecam rodzicom z młodszymi dziećmi. Zapewniam Was, że będą się one tam świetnie bawić w otoczeniu głównych bohaterów znanych z serii książek o przeuroczym białym kotku.

W maju byliśmy także na Pierwszej Komunii Weroniki - córki mojej kuzynki,  a w ramach naszych randek odwiedziliśmy jedną z włoskich restauracji w Poznaniu. Ponadto w połowie miesiąca pojechaliśmy do Warszawy, gdzie pierwszy dzień spędziliśmy w dzielnicy Saska Kępa testując tamtejsze wino oraz pizzę.Kolejny dzień natomiast spędziliśmy w studiu nagraniowym, gdzie brałam udział w trzech etapach castingowych do programu "The Floor". Niestety nie udało mi się przejść do samego finału, czyli udziału w nagraniach telewizyjnych samego programu, pomimo to na etapach castingowych świetnie się bawiłam i uważam to za super przygodę.

Pod koniec miesiąca udaliśmy się na pierwszy w tym roku podróżniczy city break a kierunkiem, który wybraliśmy była Bułgaria. Poza Sofią, która była naszym punktem docelowym, udało nam się cały dzień spędzić także poza stolicą Bułgarii, ale o tym napiszę Wam więcej w osobnym poście. A jak Wam upłynął maj oraz majówka ? Czekam na Wasze podsumowania majowego miesiąca :-)


***


 Another month of the year has passed, so it’s time to take stock. May was definitely a busy month, full of positive experiences. This month holds special significance for Poles, as various events, parades and festivals are organised in city centres to mark certain historical occasions. It was much the same in my home town of Poznań, where I went into the city centre with Kuba, my sister, her husband and their children. There we were able to see a collection of vintage trams and a military parade, and Chloe (my sister’s daughter) even had the chance to climb inside an armoured military vehicle. Furthermore, to mark the National Holiday of 3 May, the scouts organised an outdoor quiz with prizes, in which we all took part.

During my sister’s visit to Poland, we also went to the recently opened Kici Koci Museum. I would definitely recommend this place to parents with young children. I can assure you that they’ll have a brilliant time there, surrounded by the main characters from the series of books about the adorable little white kitten.

In May, we also attended the First Communion of Weronika – my cousin’s daughter – and, as part of our dates, we visited one of the Italian restaurants in Poznań. What’s more, halfway through the month we went to Warsaw, where we spent the first day in the Saska Kępa district sampling the local wine and pizza. The next day, however, we spent in a recording studio, where I took part in three rounds of auditions for the programme ‘The Floor’. Unfortunately, I didn’t make it to the final stage, which involved appearing on the actual TV show, but I had a great time during the auditions and consider it a fantastic adventure.

At the end of the month, we went on our first city break of the year, and the destination we chose was Bulgaria. As well as Sofia, which was our main destination, we also managed to spend a whole day outside the Bulgarian capital, but I’ll tell you more about that in a separate post. And how was your May and the May bank holiday? I look forward to reading your round-ups of the month :-)


Ściskam/ Huges







 
Poznań and field quiz / Poznań i quiz terenowy




Muzeum Kici Koci / Kicia Kocia muesum


Max - ostatnio chłopak powoli wraca do formy /Max – the lad’s slowly getting back into shape lately :-)

Miesięczna randka, tym razem we włoskiej restauracji/Our monthly date, this time at an Italian restaurant


Casting in Warsaw/ Casting w Warszawie



Testowanie wina oraz pizzy na Saskiej Kępie/Wine and pizza tasting in Saska Kępa



Wylot na city break do Bułgari/ Flight to Bulgaria for a city break






Składanie stołu, powoli urządzamy nasze mieszkanko /setting the table, we're slowly getting our flat sorted 


środa, 13 maja 2026

Podsumowanie miesiąca/Resume of the month - Kwiecień/April 2026

 „Deszcze częste w kwietniu wróżą,                                                  

że owoców będzie dużo”.









“Frequent rain in April bodes well 

for a plentiful harvest.”



Witam Was po dłuższej przerwie. Chciałam dodawać więcej wpisów, ale czasami w życiu dzieje się tak wiele, że człowiek musi pewne rzeczy odpuścić. Najważniejsza rzecz, która miała miejsce w ubiegłym miesiącu to operacja taty, jego powrót do domu a następnie oczekiwanie na wyniki. Na szczęście były one dobre i udało się raka z organizmu taty wyeliminować. Jednocześnie w kwietniu czekały nas wizyty u weterynarza z Maxem, który złapał jakieś zapalenie górnych dróg oddechowych. Oprócz tych bardziej stresujących i trudniejszych momentów było też wiele tych dobrych oraz pozytywnych. Wraz z Kubą przetestowaliśmy kolejne miejsce w ramach naszej comiesięcznej restauracyjnej randki (zrobię o tym osobny post). Ponadto dwukrotnie odwiedziliśmy Kulinarną Kamienicę, którą z całego serduszka polecamy. Każdy znajdzie tam coś dla siebie, ponieważ pod jednym dachem znajduje się kilka restauracji serwujących różne kuchnie świata a jedzenie jest tam naprawdę smaczne. Dodatkowym atutem tego miejsca są odbywające się tam cyklicznie różne wydarzenia oraz imprezy.

W połowie miesiąca wraz z moimi dziewczynami pojechałyśmy na babski weekend do Gdyni. Był to nasz pierwszy tego rodzaju wypad, który zaliczamy jako bardzo udany i w związku tym chciałybyśmy  powtórzyć  go w kolejnym roku. Poza Gdynią udało nam się wspólnie odwiedzić także Sopot. Więcej o tym naszym babskim wypadzie napiszę w odrębnym wpisie. 

Koniec miesiąca także był intensywny ponieważ zostałam wybrana jako statystyka do roli dziennikarki w niemieckim serialu "8 Billions". Dodatkowo wraz z Kubą wybraliśmy się po raz pierwszy w życiu na tzw. koncert w ciemności podczas, którego mieliśmy okazję posłuchać na żywo znanych motywów muzyki filmowej. Podsumowując kwiecień był bardzo dynamicznym oraz emocjonalnym okresem,  który pozwolił mi z nową siłą i energią wkroczyć w miesiąc maj. Jestem ciekawa jak wyglądało Wasze podsumowanie poprzedniego miesiąca. Jeśli macie ochotę podzielcie się tym ze mną w komentarzu.


***


Hello everyone, after a long break. I wanted to post more often, but sometimes so much happens in life that you just have to let certain things go. The most important thing that happened last month was my dad’s surgery, his return home, and then waiting for the results. Fortunately, the results were good, and they managed to eliminate the cancer from my dad’s body. At the same time, in April, we had to take Max to the vet because he caught some kind of upper respiratory infection. Aside from these more stressful and difficult moments, there were also many good and positive ones. Kuba and I tried out another spot as part of our monthly restaurant date (I’ll write a separate post about that). We also visited Kulinarnia Kamienica twice, which we wholeheartedly recommend. There’s something for everyone there, as several restaurants serving various cuisines from around the world are all under one roof, and the food is truly delicious. An added bonus of this place is the variety of regular events and parties held there

In the middle of the month, my girlfriends and I went on a girls' weekend to Gdynia. It was our first trip of this kind, which we consider a great success, so we'd like to do it again next year. In addition to Gdynia, we also managed to visit Sopot together. I'll write more about our girls' trip in a separate post.

The end of the month was also intense because I was cast as an extra playing a journalist in the German TV series “8 Billions.” Additionally, Kuba and I went to our first-ever “concert in the dark,” where we had the chance to hear famous film scores performed live.  All in all, April was a very dynamic and emotional time, which allowed me to enter May with renewed strength and energy. I’m curious to hear how you’d sum up the previous month. If you’d like, feel free to share it with me in the comments.














Ramenowa randka kulinarna/the ramen foodie date

Wielkanoc z rodziną /Easter time with my family

Babski wypad nad morze / girls' getaway to the Baltic Sea





concert in the dark/ koncert w ciemności


Wizyta w Kulinarnej Kamienicy/ A visit in Kulinarna Kamienica

Max <3

na planie serialu / on the set of TV series


czwartek, 16 kwietnia 2026

Travels/ Podróże - Japan/Tokyo- Japonia /Tokio part 4

 „Zbieraj wspomnienia, pozostawiaj jedynie ślady.“   

   



“Collect memories; leave only traces.”




Po dłuższej przerwie zabieram Was z powrotem do Tokio i Japonii. Kolejny dzień pobytu spędziliśmy częściowo osobno. Kuba wybrał się do dzielnicy Akihabara ( później do niego tam dołączyłam), która  gromadzi przede wszystkim fanów anime, elektroniki, mangi oraz gier video. Jest zdecydowanie nietuzinkowa, głośna, pełna kolorów oraz neonów. Zdecydowanie warto się tam wybrać nawet jeżeli nie jesteśmy fanów powyżej wymienionych prze mnie rzeczy. Ja natomiast pół dnia spędziłam w dzielnicy Kappabashi, określanej mianem Kuchennego Miasteczka z misją zakupu japońskiego noża santoku. Kappabashi to dość spokojna dzielnica i zdecydowanie nie mogą jej pominąć fani gotowania oraz miłośnicy kuchni. Możecie tam kupić dosłownie wszystko co jest związane z tematyką kulinarną. Aż żal, że ograniczała mnie zarówno pojemność bagażu jak i budżet, bo znalazłam tam naprawdę wiele pięknych rzeczy od garnków, przez sztućce aż po porcelanę. Z wrażenia tego dnia nie zrobiłam przez to zbyt wielu zdjęć. Aż żałuję, że nie mogę Wam pokazać tych wszystkich sklepów z nożami ( byłam w kilkunastu). Po dłuższych poszukiwaniach, w końcu znalazłam idealny nóż dla siebie, był troszkę droższy niż planowałam, ale stwierdziłam , że raz się żyje i czasami człowiek musi pozwolić sobie na spełnianie i takich marzeń.

Późnym popołudniem dołączyłam do Kuby w Akihabarze, w której spędziliśmy czas do późnego wieczora. Następnie wróciliśmy do naszej dzielnicy, gdzie najpierw zrobiliśmy pranie, apotem poszliśmy do lokalnego lokalu z japońską kuchnią na kolację.


After a long break, I’m taking you back to Tokyo and Japan. We spent part of our next day apart. Kuba went to the Akihabara district (I joined him there later), which is a hub for fans of anime, electronics, manga, and video games. It’s definitely unique, noisy, and full of colors and neon lights. It’s definitely worth visiting even if you aren’t a fan of the things I mentioned above. As for me, I spent half the day in the Kappabashi district, known as Kitchen Town, on a mission to buy a Japanese santoku knife. Kappabashi is a fairly quiet district and is a must-visit for cooking enthusiasts and food lovers. You can buy literally anything related to cooking there. It’s a shame that I was limited by both my luggage capacity and my budget, because I found so many beautiful things there—from pots and pans to cutlery and porcelain. Because of that, I didn’t take many photos of the day’s experience. I really wish I could show you all those knife shops (I visited over a dozen). After a long search, I finally found the perfect knife for myself; it was a bit more expensive than I’d planned, but I figured you only live once, and sometimes you have to treat yourself to fulfilling dreams like this.

In the late afternoon, I joined Kuba in Akihabara, where we spent time until late in the evening. Then we returned to our neighborhood, where we first did our laundry, and then went to a local Japanese restaurant for dinner.









W drodze do dzielnicy Kappabashi / On the way to the Kappabashi district


Taki oto parking a co / So, this is the parking lot—so what :-)



Jeden ze sklepów z nożami /One of the knife shops 



Wizyta w dzielnicy Akihabara/ A visit to the Akihabara district







Japońskie pralnie to inny wymiar- uwielbiam/ Japanese laundromats are on another level—I love them.





Kolacja w sąsiedztwie/ Dinner in the neighborhood