piątek, 19 października 2018

Travels- Italy- Calabria part 1 - Lamezia Terme and Pizzo

"Ciao Italy
che bello cantare
sognare
volare e guardarti cosi
E fare l'amore per dirti col cuore
ti amo cosi bella Italy
bella Italy.
Ciao Italy
pizza e spaghetti e i gatti sui tetti"

"Witaj, Italio

jak pięknie śpiewać, 

śnić, 
unosić się i oglądać tak ciebie

i kochać się przez mówienie ci o moim sercu

w ten sposób kocham cię piękna Italio
piękna Italio

Cześć, Italio

pizzo i spaghetti i koty na dachach"







Październik to dla mnie idealny miesiąc na dłuższe wakacje. W tym roku przerwę urlopową wykorzystałam na podróż do włoskiej, położonej na południu kraju Kalabrii. Rozpoczęła się ona na trasie lotu Warszawa - Lamezia ( do Warszawy dojechaliśmy korzystając, żeby było taniej z usług Flixbusa - wyszło w obie strony niecałe 50 złotych, bilety lotnicze z bagażem podręcznym kosztowały nas natomiast poniżej 300 złotych na osobę). Lamezia przywitała nas deszczem, w związku z czym po kilkunastu minutach marszu zdecydowaliśmy się, aby nie zmoknąć na opcję taksówka-hostel. Wieczór spędziliśmy spacerując po okolicy, gdzie natknęliśmy się na urokliwą, rodzinną trattorię oferująca pyszne domowe jedzenie w naprawdę niedrogich cenach. 

 October is in  myopinion one the perfect month for a longer vacation. This year I used a
vacation break to travel to the Italian southern Calabria. Our travel it started on the Warsaw - Lamezia flight route (we arrived in Warsaw using it to make it cheaper with Flixbus services - less than PLN 50 return tickets per person, and air tickets with hand luggage cost us less than PLN 300 per person). Lamezia has welcomed us with a rain, so after several minutes of walking we decided to avoid to be wet to use from the taxi-hostel option. We spent the evening walking around the area, where we came across a charming family trattoria offering delicious homemade food at really cheap prices.


Lamezia sea/ Lamezia morze
Lamezia
w drodze do Pizzo - zrobiliśmy ponad 30 kilometrów pieszo / on the road to Pizzo - we walked more than 30 km to get there
most pełen jaszczurek, na który natknęliśmy się po drodze / the bridge full of lizzards that we passed on our road

przerwa w drodze ( za nami 25 kilometrów pieszo) break- 25 km by foot behind our backs

Następnego dnia ruszyliśmy pieszo zgodnie z planem w kierunku niedużego, urokliwie położonego miasteczka Pizzo - słynącego z wyrabianych w tym regionie lodów o wdzięcznej nazwie Tartufo. Będąc w Pizzo nie można ich po prostu nie spróbować- są przepyszne. Wracając do trasy Lamezia - Pizzo my zdecydowaliśmy się przejść ja pieszo ( dużo prostsza opcja to podróż pociągiem) - niestety dwukrotnie poprzez wpadające do morza rzeki zmuszeni byliśmy zawrócić z trasy i ją zmienić. Przez co bardzo się ona wydłużyła i zamiast 19,4 km zrobiliśmy ich tego dnia aż 31!!! Byłoby sporo więcej gdyby nie życzliwy Włoch, mieszkaniec Tropeii, który widząc nas na trasie wcześniej zdecydował się zatrzymać, wrócić po samochód prywatny i zawieźć nas do centrum miasteczka pokazując wszystkie najważniejsze jego części.  W Pizzo, ponieważ zajechaliśmy dość późno nie mieliśmy już niestety czasu na zwiedzenie umieszczonego od strony morza w jednej z grot - Kościoła Chiesetta di Piedigrotta, w któregu wnetrzu znajduje się spora ilość wykonanych z kamienia rzeźb. Zwiedziliśmy natomiast główny plac( gdzie spróbowaliśmy wspomnianych przeze mnie powyżej słynnych Tartufo) oraz jego główne atrakcje po czym udaliśmy się w stronę dworca, aby tym razem pociągiem powrócić z powrotem do Lamezii. Tej nocy( co jest dość niezwykłe o tej porze roku jak pytaliśmy lokalnych mieszkańców) towarzyszyła nam kilkugodzinna ulewa oraz naprawdę solidna burza. Na szczęście nad ranem wszystko ucichło  i pociągiem udaliśmy się do słynącej z umieszczonego na wysepce klasztoru Tropeii. Ale o tym więcej w kolejnym podróżniczym poście.


The next day, we went on foot as we have planned before the journey towards to the small, charming town - Pizzo - famous for the ice cream with a charming name Tartufo, made in this region. Being in Pizzo you cannot just try them - they are delicious. Returning to the Lamezia - Pizzo route, we decided to go on foot (a much simpler option is to travel by train) - unfortunately, twice cause of  the river entering to the sea, we were forced to turn back and change our plans. What made our road  to Pizzo much longer that we have planned before and instead of 19.4 km we made them 31 km  this day !!! There would be a lot more if not a friendly Italian, a resident of Tropea, who, seeing us on the route, decided to stop, come back to a private car and take us to the town center showing all the most important parts of it. In Pizzo, because we arrived quite late, unfortunately, we did not have time to visit placed on the sea side - Chiesetta di Piedigrotta church, where you can find a large number of sculptures made of stone. We visited the main square (where we ate the above-mentioned famous Tartufo ice cream) and its main attractions and then we went towards the station, and this time by train we return to Lamezia. That night (which is quite unusual at this time of year as we asked local residents) accompanied us for a few hours heavy rain and a really solid storm. Fortunately in the morning everything went quiet and we went to the famous cause of small church located in a small part of the city close to the sea - Tropea. But more about our visit in Tropea in  the next travel post.




And pictures from Pizzo / I zdjecia z Pizzo

czekając na słynne Tartufo/Waiting for famous Tartufo ice cream



ten widok. This view













Zamek Murat/ Murat castle





















43 komentarze:

  1. Thanks a lot :D

    sounds an amazing place to visit my friend :D cool!

    NEW DECOR POST | AUTUMN DECOR TRENDS.
    InstagramFacebook Official PageMiguel Gouveia / Blog Pieces Of Me :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie słyszałam o tych rejonach - dzięki za obszerną fotorelację:)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow! Your photos are amazing! I hope to visit this part of Italy one day!

    OdpowiedzUsuń
  4. Hello, thanks for the information. Great photos! Have a nice day

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny klimat zdjęć! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. I've neaver been to italy but it's on my bucket list,
    on the top of my bucket list. And to be honest - I only knew these typical places such as rome etc. But this magical, natural place is so amazing. Thank you for these amazing impressions.

    take a look at my BLOG and my INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  7. Lovely photos! Would love to visit here.

    https://www.kathrineeldridge.com

    OdpowiedzUsuń
  8. O jejku, Włochy są cudowne, miałam okazję być i nadal uważam, że piękniejszego miejsca niż Rzym nie widziałam <3
    Także obserwuję ;*
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja meza od lat namawiam na ten kierunek:) Super relacja!

    OdpowiedzUsuń
  10. Z chęcią bym się tu wybrała na podróż poślubną :) Przepiękne miejsce <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj tak Włochy są przepiękne❤
    Pięknie tam jest 😍
    Szkoda że Mieliście pecha z tym deszczem i z tą rzeka 😯
    Czekam na następny post o tej wyspie 😘
    Pozdrawiam

    Lili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj są- no lekkiego pecha, ale na miejsce na szczęście dotarliśmy

      Usuń
  12. What a beautiful place, i would love to visit Italy again *_*
    kisses :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Great post dear! Photos are amazing!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. To prawda październik jest idealny na podróżowanie. Piękne miejsce, nie byłam nigdy we Włoszech.
    Ja dziś wróciam z tygodnia w Hiszpanii. Fajnie, że są ciepłe kraje gdzie możemy uciec od deszczowej i zimnnej jesienii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak- nie ma takich tłumów i wciaż w pewnych miejscach jest cieplutko

      Usuń
  15. Ale piękne miejsce super zdjęcia i post !

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniała fotorelacja!♡ Muszę się koniecznie tam wybrać! dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ;)

    Adorei as fotos!

    Ótimo domingo!

    Beijo! ^^

    OdpowiedzUsuń
  18. Bellissima la Calabria, hai fatto delle foto splendide!
    Kisses, Paola.

    Expressyourself

    OdpowiedzUsuń
  19. Ohh love vacation time! So beautiful! Gorgeous photos!!!

    www.fashionradi.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Wow I have never been to these places although I have visited Italy. So glad you had an amazing time. Your images are so beautiful Loved it xoxo Cris
    https://thevisionarytoolkit.com/yoga-diet-fashion/

    OdpowiedzUsuń
  21. Bellissima la Calabria, hai fatto delle foto splendide! cool. cheap prom dresses

    OdpowiedzUsuń
  22. Raj na ziemi :)
    Zapraszam na nowy post :)
    http://www.stylishmegg.pl/2018/10/boho-kardigan-i-spodnica-w-wezowy-motyw.html

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak tam pięknie, uwielbiam Włochy, a Twoje zdjęcia są zachwycające!:)

    OdpowiedzUsuń

Thank you so much for every single comment they make me smile. I will try to visit your blog as soon as I can :-) If you like my blog just follow me, if I like yours I will do the same :-)

Dziękuję bardzo za każdy pojedyńczy komentarz. Odwiedzam Wasze blogi tak szybko jak mogę :-) Jesli spodoba się Tobie mój blog będzie mi miło jak go zaobserwujesz. Jeśli spodoba mi sie Twój z pewnością zrobię to samo :-)