wtorek, 13 listopada 2018

Lifestyle - Culture - David Lachapelle exhibition in Poznań

“I believe in a visual language that should be 
as strong as the written word.” – David LaChapelle



“Wierzę,że język wizualny powinien być
tak silny jak  słowo pisane.” – David LaChapelle




Jakiś czas temu miałam okazję odwiedzić wystawę "La Chapelle songs for the world" Davida Lachapelle. Ta wyjątkowe wydarzenie związane jest z 15-leciem istnienia Starego Browaru w Poznaniu. Do galerii sztuki z tej okazji  trafiło 57 prac autora a ich tematyka , o czym przekonali się uczestnicy wydarzenia jest bardzo  zróżnicowana.

David Lachapelle to jeden z najoryginalniejszych współczesnych fotografów modowych ( zresztą nie tylko). Inspiracją dla jego prac stały się min. surrealizm, estetyka campu oraz twórczość Andyego Warhola.

W swoich dziełach bardzo często porusza tematykę absurdu życia codziennego, nawiązuję do technologii, mitologii a także motywów biblijnych. Skupia się przede wszystkim na wrażeniu oraz uwadze odbiorcy. Dlatego też jego prace pełne są wyrazistych, wręcz neonowych kolorów oraz kiczu. Zmuszają do głębszej refleksji oraz zastanowienia się nad współczesnym stanem rzeczy. A niejednokrotnie wręcz swojego odbiorcę szokują.


Nietuzinkowe nasycenie barw, nawiązania do popkultury oraz przestylizowanie pewnych elementów sprawia, iż zdjęcia autorstwa Lachapelle w pewien sposób stają się ucztą dla naszych oczu oraz spragnionych głębszego zastanowienia się nad otaczającą nas rzeczywistością dusz.

***

Some time ago I had the opportunity to visit David Lachapelle's exhibition "La Chapelle songs for the world". This unique event is related to the 15th anniversary of the existence of Stary Browar in Poznań. To the gallery on this occasion delivered  57 works of the author and their subject matter, as the participants of the event found out, is very diverse.

David Lachapelle is one of the most modern contemporary fashion photographers (not only). The inspiration for his work has been among others surrealism, aesthetics of the camp and the work of Andy Warhol. In his works, he often discusses the subject of the absurdity of everyday life, he refers also to technology, mythology and biblical motifs. He focuses primarily on the impression and the attention of the recipient. That is why his works are full of expressive neon colors and daub. They force us to reflect more deeply and to think little more about  modern state of the world. And often they shock their recipient.


Unusual saturation of colors, references to pop culture and over stylization of certain elements makes the photos made by Lachapelle in some  way become a feast for our eyes and those who are thirsty to think deeply about the reality of that surrounds us  souls.































czwartek, 8 listopada 2018

Travels- Calabria part 3 - Scilla

"O...o...o...o...
che profumo di mare
o...o...o...o...
piove argento dal cielo
no,e' la luna calante
no,e' l'amore con te
lungo le spiagge deserte
a piedi nudi con me
notte di luna d'estate
ultima notte d'amor
quando col vento
l'autunno ritornera'
nulla di noi restera"

"Oooo
jakiż zapach morza
oooo
pada srebro z nieba
nie, to półksiężyc
nie, to miłość z tobą
wzdłuż opuszczonych plaż
z bosymi stopami, ze mną
księżycowa letnia noc
ostatnia noc miłości
kiedy z wiatrem
jesień powróci
nic po nas nie zostanie"








Z Tropei ( a raczej z pobliskiej Santa Domenica) udaliśmy się do kolejnego punktu naszej podróży, którą była niewielka, pięknie położona  na skale miejscowość - Scilla. Główna atrakcja turystyczną miasteczka jest zamek Ruffo, który niedawno odrestaurowano i umieszczono w nim niewielkie muzeum. Bilet wstępu kosztuje 2 Euro, a zza jego murów można podziwiać piękną panoramę. 

Ze względu na malowniczo położoną rybacką część miasteczka zwaną Chianalea Scilla określana jest mianem " małej Wenecji". Urokliwy labirynt schodów oraz uliczek pełnych lodziarni oraz knajp z lokalnym jedzeniem zachwyci z pewnością każdego.

 Jeden z punktów, którego nie powinien omijać żaden turysta czy podróżnik to  główny plac miasta czyli Piazza San Rocco. Z tego bowiem miejsca możemy podziwiać przepiękną panoramę całego miasteczka. Elementem charakterystycznym dla tego miejsca jest także pomnik przedstawiający mitologiczną Scyllę, której miasteczko zawdzięcza swoją nazwę.

W Scilli spędziliśmy dwa dni - pierwszy spędziliśmy na zwiedzaniu wszystkich jej części ( jest niewielka, dlatego łatwo jest  to zrobić w ciągu jednego dnia), drugi natomiast przeznaczyliśmy na plażowy relaks oraz wieczorny spacer zakończony kolację w jednej z restauracji.
Miasteczko ma niezwykły klimat, mieszkańcy bardzo często się znają i zwykle każdy wita się z każdym ( nawet z turystami).
Scilla to nie tylko Chianalea, plaża oraz morze ale to także góry ( niestety podczas, krótkiej wizyty nie znaleźliśmy na nie tym razem czasu)

My nocowaliśmy w prywatnym mieszkanku turystycznym ( bardzo dobrze wyposażona kuchnia, sypialnia oraz łazienka z pralką i to położony w centrum miasta  około 15 minut od dworca), które idealnie nadaj się dla tych, którzy w urokliwym otoczeniu oraz niedrogo uwielbiają spędzać czas przede wszystkim na plaży. Jego właścicielką jest przesympatyczna Włoszka Alessandra, która na koniec podarowała nam na pamiątkę malutki upominek.

 ***

From Tropea (or rather from nearby Santa Domenica) we went to the next point of our trip, which was a small, beautifully located on the rock town - Scilla. The main tourist attraction of the town is the Ruffo castle, which has been recently restored and has a small museum inside. The admission ticket costs 2 Euro, and from behind its walls you can admire the beautiful panorama.

Due to the picturesque fishing part of the town called Chianalea Scilla, it is called "little Venice". A charming labyrinth of stairs and streets full of ice-cream shops and pubs with local food will certainly delight everyone.

One of the points that should not be avoided by any tourist or traveler is the main square of the city or Piazza San Rocco. From this place, we can admire the beautiful panorama of the entire town. A characteristic element of this place is also a monument depicting the mythological Scylla, whose town owes its name.
We have been two days in Scilla - we spent the first of them exploring all of its parts (it's small, that's why it's easy to do it during one day), the other one we spent for beach relaxation and an evening walk ended with lovely dinner in one of the restaurants.                                                                

The town has an extraordinary atmosphere, residents often know each other and usually everyone greets everyone (even tourists).Scilla is not only Chianalea, beach and sea but it is also mountains (unfortunately during a short visit we did not find time for them this time)

We slept in a private tourist flat (very well equipped kitchen, bedroom and bathroom with washing machine and it is located in the city center about 15 minutes from the station), which are ideal for those who in a charming environment and inexpensive love to spend time mainly on the beach . Its owner is an idyllic Italian Alessandra, who at the end gave us a souvenir a tiny gift.