w lecie bywają upały”.
"When January is bright and white,
summer tends to be hot."
Witajcie,
Dzisiaj przychodzę do Was z comiesięcznym postem podsumowującym. Styczeń był dla mnie miesiącem dość trudnym, ponieważ dowiedziałam się o chorobie taty. Pozytywną wiadomością w tym całym tym nieszczęściu było to, iż okazało się , że ma łagodniejszy rodzaj raka. Z tego powodu wszyscy jesteśmy dobrej myśli, że operacja pozwoli usunąć tego "dziada" na dobre.
Na szczęście nie zabrakło też dobrych chwil oraz momentów. Na początku stycznia odwiedziła nas moja siostra wraz ze swoją rodzinką. Podczas tego pobytu mieli okazję doświadczyć typowej polskiej zimy. Jej dzieci po raz pierwszy w życiu miały okazję zjeżdżać na sankach, co córka mojej siostry Chloe skomentowała zdaniem, że to jeden z najlepszych dni w jej życiu. Ponadto wraz inną rodziną zbudowaliśmy wspólnymi siłami bałwana, którego możecie podziwiać na zdjęciach poniżej. Podczas ich pobytu w Polsce wybraliśmy się także wspólnie na jeden z jarmarków świątecznych, gdzie mimo silnego mrozu bardzo miło spędziliśmy razem czas.
Poza czasem typowo rodzinnym udało mi się spotkać na mieście z okazji urodzin Olgi, z moimi dziewczynami, z którymi wspólnie w tym roku planujemy babski wyjazd. Ponadto regularnie byłam w kinie, a nawet udało mi się z Kubą wybrać do Teatru Polskiego, gdzie obejrzeliśmy "Dom Lalki", którą mocno polecamy. Dodatkowo byliśmy w Sali Ziemi w Poznaniu na koncercie jubileuszowym zespołu Varius Manx, na którym też super się bawiliśmy.
A jak Wam upłynął tegoroczny styczeń ?
Hello,
Today I am coming to you with my monthly summary post. January was quite a difficult month for me because I found out about my father's illness. The positive news in all this misfortune was that it turned out he had a milder form of cancer. For this reason, we are all optimistic that the operation will remove this ‘old man’ for good.
Fortunately, there were also some good moments and times. At the beginning of January, my sister visited us with her family. During their stay, they had the opportunity to experience a typical Polish winter. Her children had the opportunity to go sledging for the first time in their lives, which my sister's daughter Chloe commented on by saying that it was one of the best days of her life. In addition, together with another family, we built a snowman, which you can admire in the photos below. During their stay in Poland, we also went to one of the Christmas markets together, where, despite the severe frost, we had a very nice time together.
Apart from spending time with my family, I managed to meet up with my friends in town for Olga's birthday, with whom we are planning a girls' trip this year. I also went to the cinema regularly and even managed to go to the Polish Theatre with Kuba, where we saw ‘Dom Lalki’ (The Doll's House), which we highly recommend. We also went to the Sala Ziemi in Poznań for the Varius Manx anniversary concert, where we had a great time.
How was your January this year?
Urodzinowo z dziewczynami/ Birthday party with girls




Bardzo dawno nie była w teatrze, dobrze byłoby to nadrobić :) trzymam kciuki, żeby operacja się udała i wszystko dobrze się skończyło!
OdpowiedzUsuńWiem, co poczułaś w sprawie choroby taty. Kilka lat temu ja także dowiedziałam się o raku mamy i to był ciężki czas. Życzę tacie dużdo zdrowia. Na pewno wszystko będzie dobrze.
OdpowiedzUsuńżyczę wszystkiego dobrego :)
OdpowiedzUsuńYour winter coat looks great.
OdpowiedzUsuńBest wishes to your father.
Życzę Twojemu Tacie dużo zdrowia!!!
OdpowiedzUsuńDobrze, że pojawiły się również dobre chwile, szczególnie te spędzone z rodziną. Takie chwile są bezcenne!
Pozdrawiam serdecznie