wtorek, 1 kwietnia 2025

Lifestyle - Podsumowanie miesiąca / Summary of the month - Marzec/March 2025

 " Marzec tego roku trwał kilka miesięcy."


" March of this year lasted several months."









Witam Was serdecznie,

Od kilku dni w powietrzu zdecydowanie czuć wiosnę. Zmierza ku nam spokojnym, nieśmiałym krokiem i myślę, że wszyscy z niecierpliwością czekamy na to, aby odczuć pełnię jej oblicza. Na początek miesiąca wrzucam Wam post z podsumowaniem poprzedniego, w którym zdecydowanie sporo się działo, przede wszystkim od strony podróżniczej. Na początku marca odwiedziliśmy razem z Kubą stolicę Danii - Kopenhagę, z której pojechaliśmy najdłuższym mostem lądowym łączym dwa różne kraje do szwedzkiego Malmo. Relacje z tych dwóch miast pojawią się niedługo na moim blogu. Ponadto wrócę do jednej z Waszych ulubionych  blogowych serii architektonicznych, ponieważ od tej strony Kopenhaga ma naprawdę zdecydowanie sporo do zaoferowania. Zresztą wkrótce przekonacie się o tym sami :-)

Ledwie wróciliśmy do Polski, a już kilka dni później znaleźliśmy się ponownie w Warszawie, z której tym razem polecieliśmy do stolicy Mołdawii - Kiszyniowa.  Pozornie wydawałoby się, że miasto to nie ma nic do zaoferowania, z czym jednak muszę się nie zgodzić. Ponadto podczas pobytu w Mołdawii, zwiedziliśmy jedną z jej  najbardziej malowniczych obszarów, w której znajduje się miedzy innymi wykuty w jaskiniowej skale piękny klasztor. Oprócz podziwiania pięknych górskich widoków, w słynnej winiarni Cricova skosztowaliśmy także pysznego mołdawskiego wina. Relacja z tej wyprawy także pojawi się u mnie na blogu w osobnych postach. Obiecuję też w tym miesiącu powrócić  do zaległych postów z Japonii i przybliżyć Wam nieco bardziej przepiękne Kioto.

W tym miesiącu udało mi się również spotkać z moimi dziewczynami, nadrobić premiery kinowe, świętować 9-te urodziny córki mojej kuzynki, a także dwukrotnie być w teatrze oraz nakręcić reklamę dla Lidl'a. Marzec zdecydowanie zaliczam do miesięcy bardzo intensywnych, ale jednocześnie też do tych bardzo udanych. Szczerze Wam powiem nie wiem nawet kiedy upłynął. Tymczasem na sam koniec chciałabym życzyć Wam pięknego oraz pełnego słońca kwietnia :-)


Hello everyone,

For the past few days, there has definitely been a sense of spring in the air. It's heading towards us with a quiet, shy step and I think we're all looking forward to feeling its full face. To start off the month, I am throwing in a recap post of the previous one, in which there was definitely a lot going on, especially on the travel side. At the beginning of March, Kuba and I visited Copenhagen, the capital of Denmark, from where we travelled on the longest land bridge linking two different countries to Malmo in Sweden. Reports from these two cities will soon appear on my blog. In addition, I will be returning to one of your favourite blog series on architecture, because from this side, Copenhagen really definitely has a lot to offer. Anyway, you will soon see for yourselves :-)

Barely had we returned to Poland, and just a few days later we found ourselves back in Warsaw, from where this time we flew to Moldova's capital, Chisinau.  On the surface, it would seem that this city has nothing to offer, but I have to disagree. In addition, during our stay in Moldova, we visited one of its most picturesque areas, which includes a beautiful monastery carved out of cave rock. In addition to admiring the beautiful mountain views, we also tasted delicious Moldovan wine at the famous Cricova winery. An account of this trip will also appear on my blog in separate posts. I also promise to revisit this month's backlog of posts from Japan and bring you a little closer to beautiful Kyoto.

This month I also managed to meet up with my girlfriends, catch up on cinema premieres, celebrate my cousin's daughter's ninth birthday and also go to the theatre twice and shoot a commercial for Lidl. I definitely count March as a very intense month, but at the same time a very successful one. To be honest, I don't even know when it passed. In the meantime, I would like to end by wishing you a beautiful and sunny April :-)





                                                Dania i Kopenhaga /Denmark and Kopenhagen






Sweden and Malmo/ Szwecja i Malmo



Traveling/ Podróżując


Moldova/ Mołdawia






     



Some delicious food which we ate mainly during travels (but not only ;-) ) / trochę pysznego jedzonka, które jedliśmy głównie podczas wyjazdu ( ale nie tylko ;-) )








shoot a commercial for Lidl/na planie reklamy dla Lidla




At the cinema witch nachos/w kinie z nachosami


W wiosennym nastroju/ In Spring mood


Z Kubą w Teatrze Polskim w Poznaniu/With Kuba in Polish Theatre in Poznań



With my girsl/ z moimi dziewczynami




środa, 26 marca 2025

Travels/ Podróże - Edynburg/ Edinburgh

 

'' Taki jest Edynburg: stosowność na pokaz, a po cichu grzech - miasto o tysiącach niezbadanych twarzy."




''Such is Edinburgh: appropriateness for show, and quiet sin - a city with a thousand unexplored faces.''




Jak już wspomniałam w podsumowaniu stycznia, na początku tego roku wybraliśmy się z Kubą w odwiedziny do jego brata do Szkocji, a konkretniej do Edynburga. Tę podróż mieliśmy już w naszych zeszłorocznych planach, ale dopiero teraz udało się te plany zrealizować. Na miejsce dostaliśmy się z lotniska w Poznaniu, korzystając z tanich linii lotniczych Ryanair. Lotnisko w Edynburgu jest bardzo dobrze skomunikowane z miastem, zatem dostaniecie się do centrum miasta bez najmniejszych problemów. 

As I mentioned in my summary of January , at the beginning of this year Kuba and I went to visit his brother in Scotland, specifically Edinburgh. We had already had this trip in our plans last year, but it was only now that we were able to make those plans a reality. We got to our destination from Poznan airport, using the low-cost airline Ryanair. Edinburgh Airport is very well connected to the city, so you get into the city centre without any problems. 


Pierwszy raz od niepamiętnych czasów nie przygotowałam żadnych planów zwiedzania, a cały plan naszej wizyty pozostawiliśmy w rękach brata Kuby, który był naszym prywatnym przewodnikiem po mieście i jego najbardziej znanych ( ale nie tylko) punktach.  Zwiedzanie zaczęliśmy od charakterystycznego Calton Hill, z którego rozciąga się  piękny widok na okolice miasta. Jest to zdecydowanie ten punkt Edynburga, którego nie można pominąć. Zanim dotarliśmy do Calton Hill udało nam się także zrobić zdjęcie przy słynnych edynburskich żyrafach :-) Później schodząc po  Jacob's Ladder udaliśmy się do centrum miasta, gdzie największe wrażenie zrobił na nas zamek oraz słynna Victoria street, która była inspiracją dla autorki Harry'ego Pottera.

For the first time since time immemorial, I did not prepare any sightseeing plans, and we left the whole plan of our visit in the hands of my brother Cuba, who was our private guide to the city and its most famous ( but not only) points of interest.  We started our tour with the landmark Calton Hill, which offers a beautiful view of the city's surroundings. It is definitely the point of Edinburgh not to be missed. Before we reached Calton Hill we also managed to take a photo by Edinburgh's famous giraffes :-) Later, we walked down Jacob's Ladder to the city centre, where we were most impressed by the castle and the famous Victoria street, which was the inspiration for the author of Harry Potter.


W kolejnych dniach, oprócz wizyty u znajomych brata Kuby, którzy ugościli nas tradycyjnym niedzielnym brytyjskim obiadem, odwiedziliśmy między innymi przepiękną dzielnicę Dean Village, położone tuż przy zatoce Newhaven, plażę Portobello, czy Princess Street Gardens, w którym znajduje się pomnik niedźwiedzia Wojtka, będącego symbolem II Korpusu Polskiego generała Andersa. Wszystkie wspomniane powyżej miejsca możecie zobaczyć na poniższej fotorelacji. 

In the following days, apart from a visit to Kuba's brother's friends, who hosted us with a traditional British Sunday lunch, we visited, among other things, the beautiful Dean Village neighbourhood, Newhaven bay, Portobello beach and Princess Street Gardens, where there is a statue of Wojtek the bear, the symbol of General Anders' Polish Second Corps. You can see all the places mentioned above in the photo report below.