Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stolice Europy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stolice Europy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 sierpnia 2026

Travels - Bulgaria/Bułgaria - Sofia

 „Kiedy w Bułgarii ktoś pięknie śpiewa,  

to powiedzieć mu, że ma dzwonki w gardle.”









“When someone in Bulgaria sings beautifully, 

you tell them they have ‘bells in their throat.”





W ramach dzisiejszego wpisu chciałabym Was zabrać do stolicy Bułgarii, którą mieliśmy okazję odwiedzić w maju tego roku.  Do Sofii dostaliśmy z lotniska we Wrocławiu korzystając z usług tanich linii lotniczych Ryanair. Ponieważ mieliśmy bardzo późny lot i na miejsce dolecieliśmy w nocy, to po wylądowaniu skorzystaliśmy z  licencjonowanych żółtych taksówek. Nie chciało nam się  bowiem błądzić w miejskiej komunikacji nocnej miasta, w którym nigdy wcześniej nie byliśmy. W przypadku późnych lotów bardzo Wam tą opcję polecamy, gdyż cenowo wychodzi ona naprawdę korzystnie.

In today’s post, I’d like to take you to the capital of Bulgaria, which we had the chance to visit in May of this year.  We flew to Sofia from the airport in Wrocław using the low-cost airline Ryanair. Since we had a very late flight and arrived at night, we took licensed yellow taxis after landing. We didn’t feel like navigating the city’s nighttime public transportation system in a place we’d never been to before. For late-night flights, we highly recommend this option, as it’s actually quite affordable.


Zwiedzanie stolicy Bułgarii rozpoczęliśmy od szukania sklepu z kablami do ładowania ponieważ na miejscu okazało się, że w moim wyłamała się końcówka. No cóż, podczas podróży zdarzają się i takie przygody oraz wyzwania. Gdy kwestia kabla została ogarnięta, to ruszyliśmy do centrum, gdzie zaskoczył nas zmieniony rozkład komunikacji miejskiej oraz tłumy ludzi na ulicach. Okazało się, że 24 maja przypada w Bułgarii jedno z najbardziej popularnych oraz lubianych przez nich świąt, czyli Dzień Bułgarskiego Alfabetu, Oświaty i Kultury oraz Piśmiennictwa Słowiańskiego. W związku z tym w mieście organizowane są różnego rodzaju koncerty, wydarzenia oraz występy, których świadkami byliśmy.

We started our tour of Bulgaria’s capital by looking for a store that sold charging cables, because once we got there, we realized that the plug on mine had broken off. Well, adventures and challenges like this happen when you’re traveling. Once the cable issue was taken care of, we headed to the city center, where we were surprised by the changed public transportation schedule and the crowds of people on the streets. It turned out that May 24 marks one of Bulgaria’s most popular and beloved holidays: the Day of the Bulgarian Alphabet, Education, Culture, and Slavic Literature. As a result, the city hosts all kinds of concerts, events, and performances, which we got to witness.





Pierwszym obiektem na naszej liście "must see" był oczywiście charakterystyczny Sobór św. Aleksandra Newskiego, czyli przepiękna bułgarska katedra prawosławna. Zbudowana została ona w stylu neobizantyjskim i należy do największych budowli sakralnych na świecie. Ma powierzchnię ponad 3000 m2 i może pomieścić  w swoim wnętrzu ponad 5000 wiernych. Wewnątrz panuje niesamowity klimat, który zdecydowanie sprzyja skupieniu oraz modlitwie. Ponadto w krypcie katedry znajduje się muzeum ikon bułgarskich. Sobór św. Aleksandra Newskiego jest zdecydowanie jedną z tych atrakcji turystycznych Sofii, którą zdecydowanie należy odwiedzić. Korzystając z okazji zwiedziliśmy także znajdująca się w pobliżu Cerkiew Mądrości Bożej, która zaliczana jest do grona najstarszych kościołów w Sofii.

The first site on our “must-see” list was, of course, the iconic St. Alexander Nevsky Cathedral, a stunning Bulgarian Orthodox cathedral. Built in the Neo-Byzantine style, it is one of the largest religious buildings in the world. It covers an area of over 3,000 m² and can accommodate more than 5,000 worshippers inside. The interior has an incredible atmosphere that is definitely conducive to contemplation and prayer. In addition, the cathedral’s crypt houses a museum of Bulgarian icons. St. Alexander Nevsky Cathedral is definitely one of Sofia’s must-see tourist attractions. While we were there, we also visited the nearby Church of the Holy Wisdom, which is considered one of the oldest churches in Sofia.





















Następnie zrobiliśmy sobie spacer po okolicy i natknęliśmy się tam między innymi na Teatr Narodowy im. Iwana Wazowa oraz kilka przepięknych parków. Bardzo spodobała nam się także kwiatowa brama, którą znajdziecie na jednym z poniższych zdjęć. W połowie dnia zrobiliśmy sobie przerwę na obiad i udaliśmy się do restauracji oferującej kuchnię bułgarską.

Next, we took a walk around the area and came across, among other things, the Ivan Vazov National Theater and several beautiful parks. We also really liked the flower-covered archway, which you can see in one of the photos below. Midday, we took a break for lunch and went to a restaurant serving Bulgarian cuisine.













Po zjedzonym obiedzie dotarliśmy metrem  na Bulwar Witosza, który stanowi główny deptak miasta. Znajdziecie tu mnóstwo sklepików z pamiątkami, a także restauracji, czy barów. Bulwar ten ciągnie się od cerkwi św. Nedeli aż po Narodowy Pałac Kultury. Z jego terenu możecie podziwiać widok na malownicze pasmo górskie.

After lunch, we took the metro to Vitosha Boulevard, the city’s main pedestrian promenade. Here you’ll find plenty of souvenir shops, as well as restaurants and bars. The boulevard stretches from the Church of St. Nedelya all the way to the National Palace of Culture. From there, you can admire the view of the picturesque mountain range.











Ostatnim punktem, który mieliśmy zaplanowany na ten dzień było odwiedzenie niezwykle ciekawej konstrukcji architektonicznej, ale o tym opowiem Wam w kolejnym poście z serii o architekturze. Jestem pewna, że ten niezwykle ciekawy budynek podbije Wasze serduszka. Na zakończenie dnia udaliśmy się do małego lokalnego pubu na zimne piwo.

The last stop we had planned for the day was a visit to an incredibly interesting architectural structure, but I’ll tell you all about that in the next post in my architecture series. I’m sure this fascinating building will win your hearts. To wrap up the day, we headed to a small local pub for a cold beer.












czwartek, 7 sierpnia 2025

Travels/ Podroże - Mołdawia/ Kiszyniów/ Moldova /Chisinau foty

 "Mołdawii świat nie zna. 

Z niczym mu się nie kojarzy 

i niczego się po niej nie spodziewa."              








“The world does not know Moldova. 

It does not associate anything with it 

and does not expect anything from it.”




 Kochani czytelnicy, nadrabiam kolejne podróżnicze zaległości i dziś zabieram Was do stolicy Mołdawii, czyli Kiszyniowa, którą wraz z Kubą odwiedziliśmy w marcu tego roku. Totalnie nie wiedzieliśmy czego się po tym mieście spodziewać. I mimo, iż  nie znajdziecie tu za wielu zabytków, to warto poświęcić mu chociażby kilka godzin.  Na samym początku udaliśmy się w stronę nieco podobnego do tego w Paryżu Łuku Triumfalnego, który jest jednym z najbardziej charakterystycznych zabytków tego miasta. Chwilę później poszliśmy zwiedzić przepiękną położoną w samym sercu miejskiego parku cerkiew, w której akurat odbywały się jakieś uroczystości religijne.

 Dear readers, I am catching up on my travel backlogs and today I am taking you to the capital of Moldova, Chisinau, which Kuba and I visited in March this year. We had no idea what to expect from this city. And although you won't find many monuments here, it is worth spending at least a few hours here.  At the very beginning, we headed towards the Arc de Triomphe, which is somewhat similar to the one in Paris and is one of the most characteristic monuments of this city. A moment later, we went to visit a beautiful Orthodox church located in the heart of the city park, where some religious ceremonies were taking place.


Następnie przeszliśmy się pieszo po centrum, gdzie natknęliśmy się na kilka ciekawych budynków. Naszym (bardziej  jednak moim) głównym celem  architektonicznym było ujrzenie na własne oczy budynku zwanego Rumiankiem ( poświęcę mu osobny wpis), który znajduje się nieco na uboczu. Po drodze złapał nas deszcz i niestety trochę przemokliśmy. Byliśmy zmuszeni udać się do naszego hotelu gdzie trochę podsuszyliśmy buty oraz zmieniliśmy ubrania. Następnie wybraliśmy się w stronę budynku Cyrku, w którym do roku 2004 odbywały się różne występy cyrkowe oraz koncerty. Przez kolejną dekadę budynek stopniowo ulegał zniszczeniu i dopiero po latach władze miasta powoli przystąpiły do procesu jego renowacji. W roku 2014 wznowił on swoją działalność i zdecydowanie należy do grona najbardziej charakterystycznych obiektów w Kiszyniowie. 

Then we walked around the city center, where we came across several interesting buildings. Our (or rather my) main architectural goal was to see with our own eyes a building called Rumianek (I will devote a separate post to it), which is located a little off the beaten track. On the way, we got caught in the rain and unfortunately got a little wet. We were forced to go to our hotel where we dried our shoes a little and changed our clothes. Then we headed towards the Circus building, where various circus performances and concerts were held until 2004. Over the next decade, the building gradually fell into disrepair, and it was only after many years that the city authorities slowly began the process of renovating it. In 2014, it resumed its activities and is definitely one of the most characteristic buildings in Chisinau.


Po krótkim zwiedzaniu okolicy poszliśmy do włoskiej restauracji, w której zjedliśmy  smaczny  włoski obiad.  W drodze powrotnej do hotelu wstąpiliśmy do lokalnego pubu z bardzo dobrymi piwami kraftowymi. W Kiszyniowie udało nam się (ale to już kolejnego dnia ) zwiedzić także przepiękny sporej wielkości  park, w którym znajduje się najmniejszy pomnik Małego Księcia na świecie. Stolica Mołdawii nas pozytywnie zaskoczyła. Spodziewaliśmy się totalnej biedy, a tymczasem zobaczyliśmy stopniowo rozwijające się miasto przepełnione sympatycznymi oraz pomocnymi mieszkańcami.

After a short tour of the area, we went to an Italian restaurant, where we had a delicious Italian dinner.  On the way back to the hotel, we stopped at a local pub with very good craft beers. In Chisinau, we also managed (but this was the next day) to visit a beautiful, large park, which houses the smallest monument to the Little Prince in the world. The capital of Moldova surprised us positively. We expected total poverty, but instead we saw a gradually developing city full of friendly and helpful residents.