„Przyprawą potrawy jest głód”.
“Hunger is the spice of life.”
W związku z naszą związkową tradycją restauracyjnych randek postanowiłam stworzyć nowy cykl o miejscach "Gdzie zjeść ". W pierwszym odcinku tego cyklu zabiorę Was wraz z Kubą do restauracji Rytm Natury mieszczącej się przy ulicy Matejki w Poznaniu. Restauracja ta jest w Poznaniu od niedawna, a już cieszy się dużą popularnością. Stawia na naturalne składniki; bazując na własnych uprawach oraz paszach, którymi karmi swoje zwierzęta. Wszystkie dania tworzą od podstaw opierając się na swoich własnych produktach. Do restauracji warto wybrać się podczas weekendu, ponieważ po godzinie 18:00 będziecie mieli okazję posłuchać w trakcie delektowania się potrawami muzyki na żywo.
Wystrój restauracji jest bardzo elegancki, ale jednocześnie nawiązuje także do natury. Za kuchnię odpowiada Dawid Drgas, który ma za sobą lata doświadczeń w branży. Tworzy on niezwykłe oraz kreatywne menu, które podbiło nasze serduszka. Stolik zarezerwowałam telefonicznie wcześniej. W dniu wizyty zostaliśmy miło przyjęci przez obsługę restauracji. Na wstępie otrzymaliśmy także koperty z imiennymi menu, co było niezwykle sympatycznym gestem. Na wstępie kelner po przyjęciu zamówienia poinformował nas także o możliwości złożenia zamówienia na świąteczne serniki, ciasta oraz inne pyszności.
In keeping with our tradition of restaurant dates, I’ve decided to start a new series called “Where to Eat.” In the first episode of this series, Kuba and I will take you to Rytm Natury, a restaurant located on Matejki Street in Poznań. The restaurant has only recently opened in Poznań, but it’s already very popular. It focuses on natural ingredients sourced from its own crops and the feed it uses for its animals. All dishes are made from scratch using their own products. It’s worth visiting the restaurant on the weekend, because after 6:00 PM, you’ll have the chance to enjoy live music while savoring your meal.
The restaurant’s decor is very elegant, yet it also draws inspiration from nature. Dawid Drgas, who has years of experience in the industry, is in charge of the kitchen. He creates an extraordinary and creative menu that won us over. I had reserved a table in advance by phone. On the day of our visit, we were warmly welcomed by the restaurant staff. We were also given envelopes containing personalized menus, which was an incredibly thoughtful gesture. After taking our order, the waiter informed us that we could also place orders for holiday cheesecakes, cakes, and other delicacies.
Na początek otrzymaliśmy od szefa kuchni talerz z trzema mini przekąskami. Bardzo smakowały nam dwie ostatnie- mega ciekawe połączenia smaków. Pierwsza też była ok, ale nie zaskoczyła nas niczym bardziej poza buraczanym smakiem. Otrzymaliśmy także autorskie koktajle, które zamówiliśmy, i które zdecydowanie możemy Wam polecić.
To start things off, the chef brought us a plate with three mini appetizers. We really enjoyed the last two—they had some really interesting flavor combinations. The first one was okay, too, but it didn’t surprise us in any way other than its beetroot flavor. We also received the signature cocktails we’d ordered, which we can definitely recommend to you.
Ze względu na możliwości mojego żołądka zdecydowałam się zrezygnować z opcji przystawki. Kuba za to zaszalał w tej kwestii za nas oboje i wybrał krem kasztanowy, czego nie żałował. Ponieważ właśnie to danie po całej kolacji było jego numerem jeden. Zachwycał się nad nietuzinkowym i przepysznym połączeniem smaków. Przypadło mu do gustu niesamowite oraz nietuzinkowe połączenie smaków. Wspominał je jeszcze długo po zakończonej kolacji. I chętnie spróbowałby go ponownie.
Knowing the limits of my stomach, I decided to skip the appetizer. Kuba, on the other hand, went all out for both of us and chose the chestnut cream soup—a decision he didn’t regret. In fact, that dish was his favorite part of the entire dinner. He raved about the unique and delicious combination of flavors. He really enjoyed the amazing and unique combination of flavors. He kept talking about it long after dinner was over. And he’d love to try it again.
Jeśli chodzi o dania główne Kuba wybrał indyka w połączeniu ze śliwką, dzikim brokułem, grzybkami shimeji oraz polentą. Ja natomiast skusiłam się na pieczonego pora w towarzystwie miedzy innymi grzybów, sera scamorza oraz pieczonych orzechów. Oba dania bardzo nam smakowały.
For the main course, Kuba chose turkey served with plums, wild broccoli, shimeji mushrooms, and polenta. As for me, I went for roasted leeks served with mushrooms, scamorza cheese, and roasted nuts, among other things. We both really enjoyed our meals.
W ramach deseru oboje skusiliśmy się na lemon curd podany z owocami, musami, rumową babka oraz watą cukrowa posypaną pyłem cytrynowym. To połączenie różnych struktur i smaków także przypadło nam obojgu do gustu. Miejsce to spodobało nam się na tyle, że postanowiliśmy do niego wrócić w czerwcu, aby świętować tam naszą rocznicę i wypróbować przy okazji ich menu degustacyjne.
For dessert, we both opted for lemon curd served with fruit, mousses, rum cake, and cotton candy sprinkled with lemon zest. We both really enjoyed this combination of different textures and flavors. We liked the place so much that we decided to return in June to celebrate our anniversary there and try their tasting menu while we were at it.
address/location: Jana Matejki 6/3, 60-766 Poznan
rezerwacja: +48 794 670 333
reservation: +48 794 670 333
Ciekawe miejsce :) Musze się tam wybrać :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń