wtorek, 1 września 2026

Travels/Podróże - Japan/Tokyo -Japonia/Tokio part 6

 "To niesamowite, jak - oto kolejny, specyficzny element Tokio - 

w jednej chwili z zatłoczonej ulicy można przenieść

 się do oazy ciszy, pełnej zieleni i spokoju.







"It’s amazing how – and here’s another distinctive feature of Tokyo 

– in the blink of an eye you can go from a crowded street 

to an oasis of tranquillity, full of greenery and peace."



Cześć ! W dzisiejszym poście po raz kolejny zabieram Was ze sobą do Japonii. Na sam początek zapraszam Was na zdjęciową wędrówkę po tokijskim Zoo, w którym po raz pierwszy miałam okazję na żywo zobaczyć pandę wielką. Ten uroczy biało-czarny miś postanowił sobie przez cały naszego oczekiwania w kolejce, aby go zobaczyć, siedzieć obrócony do turystów swoją pupą. W pewnym momencie usłyszałam od Kuby:  "No ja cię, stoimy w tej kolejce już pół godziny żeby zobaczyć pandę od dupy strony". Tymczasem okazało się, że mieliśmy sporo szczęścia, bo jak tylko przyszła nasza kolej to miś postanowił zejść ze swojego miejsca odpoczynku i przejść z nami z otwartego wybiegu do zamkniętego pomieszczenia. Zatem mieliśmy okazję podziwiać tego uroczego misia zarówno na wybiegu zewnętrznym jak i wewnętrznym. Żal nas natomiast było ludzi stojących w grupie za nami, ponieważ oni niestety misia nie zobaczyli w ogóle... Tokijskie Zoo to miejsce, które zdecydowanie warto odwiedzić. Poza wspomnianą pandą wielką będziecie mieli tam okazję podziwiać całą masę innych zwierząt jak pandy czerwone, tukany, moje ukochane sowy, flamingi, stado tygrysów, małpki, słonie, misie polarne i wiele innych gatunków przedstawicieli fauny. Ponadto na terenie Zoo znajduje się urokliwa pagoda, rodzinna restauracja oraz sklep z pamiątkami. 

Po wizycie w ZOO wybraliśmy się do Muzeum Sumida Hokusai, który zalicza się do grona ukochanych artystów mojego Kuby. Zatem w trakcie pobytu w Tokio musieliśmy skorzystać z okazji i zaliczyć wizytę w tym miejscu. Muzeum to znajduje się w dzielnicy Sumida i całkowicie poświęcone jest  twórczości oraz życiu Hokusai'a. Zostało otwarte w 2016 roku, a w swoich zbiorach obejmuje około 1600 eksponatów takich jak obrazy, szkice, artefakty osobiste czy drzeworyty. Często poza wystawą główną organizowane są tutaj mniejsze wystawy poboczne, które zdecydowanie również zasługują na uwagę. W większości sal był zakaz fotografowania eksponatów, dlatego niestety nie możemy się z Wami podzielić, tym co zobaczyliśmy w środku.


Hi! In today’s post, I’m taking you back to Japan once again. To kick things off, I’d like to take you on a photographic tour of Tokyo Zoo, where I had the chance to see a giant panda in the flesh for the very first time. This adorable black-and-white bear decided, whilst we were queuing to see him, to sit with his backside facing the tourists the whole time. At one point, I heard Kuba say:  “Oh for goodness’ sake, we’ve been queuing for half an hour just to see the panda’s backside.” As it turned out, though, we were quite lucky, because as soon as it was our turn, the bear decided to get up from his resting spot and follow us from the open enclosure into the indoor area. So we had the chance to admire this adorable bear in both the outdoor and indoor enclosures. We did feel sorry, though, for the people standing in the group behind us, as they unfortunately didn’t get to see the bear at all… Tokyo Zoo is definitely worth a visit. As well as the giant panda I mentioned, you’ll have the chance to see a whole host of other animals there, such as red pandas, toucans, my beloved owls, flamingos, a pride of tigers, monkeys, elephants, polar bears and many other species of wildlife. What’s more, the zoo grounds feature a charming pagoda, a family-friendly restaurant and a souvenir shop.

After our visit to the zoo, we went to the Sumida Hokusai Museum, as Hokusai is one of my son Kuba’s favourite artists. So, whilst we were in Tokyo, we had to seize the opportunity to visit this place. The museum is situated in the Sumida district and is entirely dedicated to Hokusai’s life and work. It opened in 2016 and its collection comprises around 1,600 exhibits, including paintings, sketches, personal artefacts and woodblock prints. In addition to the main exhibition, smaller side exhibitions are often organised here, which are definitely also worth a look. Photography of the exhibits was prohibited in most of the galleries, so unfortunately we cannot share with you what we saw inside.

















































30 komentarzy:

  1. Piękna fotorelacja !
    Moją ulubioną pandą jest mała panda ruda. I widzę, że ona też znalazła się na Waszych zdjęciach.
    Bardzo ładne ZOO.
    Miło spędziliście tam czas.
    Pozdrawiam Ciebie i Kubę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy :-) Też lubię pandy rude i je też udało nam się zobaczyć :-) My także pozdrawiamy

      Usuń
  2. Tokio po raz kolejny zachwyca różnorodnością od tętniącego życiem zoo po spokojne, pełne sztuki muzeum. Najbardziej rozbawiła mnie historia z pandą i jej „występem” tyłem do publiczności. Piękna fotorelacja i bardzo ciekawy fragment podróży!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda zachwyca. No z ta pandą mieliśmy szczęście :-) Dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  3. Tokio to chyba jedno z tych miejsc, w których nawet zwykły spacer może dostarczyć więcej wrażeń niż niejeden zaplanowany punkt programu. Zaciekawiło mnie szczególnie to zderzenie nowoczesności z bardziej tradycyjnym obliczem miasta — właśnie takie kontrasty najbardziej kojarzą mi się z Japonią. Po tej relacji mam wrażenie, że w Tokio łatwo byłoby się zatracić na kilka dni i ciągle mieć poczucie, że jeszcze czegoś się nie zobaczyło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj może - to miasto jest niesamowite i spore- potrafi bardzo zaskoczyć :-) Takie kontrasty to japoński klasyk - sporo tego mają coś tradycyjnego a obok coś nowoczesnego. My w samym Tokio bylismy ponad tydzień i zdecydowanie za krótko

      Usuń
  4. Kolejne wspaniałe miejsca. Zoo lubię odwiedzać także w Polsce, zawsze liczę się z tym, że niektórych zwierzątek nie uda się zobaczyć, bo w danym czasie się schowają. Mają do tego prawo i dobrze, że mają taką możliwość, ale faktycznie trochę słabo jak ktoś nastoi się w kolejce dla konkretnego zwierzaka i odejdzie z niczym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to trzeba brać pod uwagę zatem serio mieliśmy z panda dużo szczęścia :-) Tam akurat do pand są kolejki i trzeba swoje wystać.

      Usuń
  5. Ha, ha! No to Wam psikusa zrobiła początkowo ta panda - ale jak widać, szczęście Wam jednak dopisało. Mnie też byłoby przykro na miejscu tych ludzi za Wami, gdyby nie udało mi się zobaczyć pandy. Zoo robi wrażenie, przeraża tygrys, który wygląda, jakby szedł w Waszą stronę. A te żabki! Czy one są prawdziwe?! 😍Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Japonia moje marzenie :) no i kocham zwierzęta. Super relacja.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowna fotorelacja, Japonia zachwyca i faktycznie szczęście Wam dopisało, że zobaczyliście pandę :)
    Ja też bardzo lubię odwiedzać zoo, obserwować zwierzęta i jak jestem w jakiś nowym miejscu to patrzę czy tam są.
    Wspaniała pamiątkę i wspomnienia macie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszymy bo zoabaczyć tego misia na żywo to cos niesamowitego :-)

      Usuń
  8. It looks like an incredible experience, I agree that Japan is a great mix of different of stimulus that offer a memorable experience. I must say, your zoo visit left you with some fabulous pictures especially since luck assisted you and got you to see that beautiful panda bear.
    As for the museum, there are museums that don’t allow picture taking but usually they prohibit the use of flash to avoid damages to the paintings. Pictures or not, I am sure you enjoyed that visit very much and that is what matters most.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yes it was. In this museum we couldn't make any pic of exhibitions but it's ok . We should respect rules. :-)

      Usuń
  9. Jakie świetne zdjęcia! I ile pięknych wspomnień ;)) Mieliście szczęście nie tylko z pandą, ale i z flamingami - jak byliśmy ostatnio w Minieurolandzie w Kłodzku, to wszystkie flamingi przed naszym wejściem postanowiły sobie pójść... Nie chciały się nam pokazać :D A szkoda, bo to był taki otwarty wybieg!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda dużo wspomnień - o ja współczuję, że nie udało Ci się zobaczyć flamingów. Raz widziałam je nawet w naturze na Cyprze ( ale jedynie z daleka) :-) Wierzę, że jeszcze będziesz miała je kiedyś okazję zobaczyć

      Usuń
  10. Tokio jest niesamowite. Tak ogromne, tak różnorodne i tak zaskakujące. Wspaniałe zdjęcia. Bardzo miło ogląda się waszą wycieczkę. Przyznam szczerze że bardzo zazdroszczę bo Japonia od wielu lat jest moim największym podróżniczym marzeniem. Wciąż wierzę, że kiedyś uda mi się je zrealizować ❤️ pozdrawiam cieplutko i wielu cudownych wypraw wam życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest i chcemy tam bardzo wrócić. Bardzo się cieszę - planuję jeszcze jeden ostatni post z wizyty w Japonii związany trochę z tematyką filmową. Tzrymam kciuki, aby udało Ci się tam polecieć <3 Takze cieplutko pozdrawiamy

      Usuń
  11. Ile czasu ogólnie byliście w Japonii :)? Fajnie, że udało wam się zobaczyć pandę. To są super zwierzęta :)
    Pozdrawiam ciepło! Miłego tygodnia🌸
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie całe trzy tygodnie , w tym ponad tydzień w samym Tokyo. Też się cieszymy, że nam sie to udało :-) Także cieplutko pozdrawiam

      Usuń
  12. Miło było choć na chwilę przenieść się razem z Wami do Tokio. :) Japonia jest jednym z tych kierunków, które chciałabym kiedyś zobaczyć na własne oczy, ale jednocześnie trochę mnie onieśmiela ogromem Tokio. Im więcej takich relacji oglądam, tym bardziej mam ochotę przekonać się, jak wygląda codzienność w tym mieście poza najbardziej znanymi atrakcjami. Pozdrawiam Was ciepło i życzę jeszcze wielu pięknych podróży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tokio jest niesamowite - mega polecam i także cieplutko pozdrawiamy.

      Usuń
  13. Udało mi się być dwa lata temu w Japonii. Bardzo mi się podobało! W przyszłym roku wybieram się ponownie.

    OdpowiedzUsuń

Thank you so much for every single comment they make me smile. I will try to visit your blog as soon as I can :-) If you like my blog just follow me, if I like yours I will do the same :-)

Dziękuję bardzo za każdy pojedyńczy komentarz. Odwiedzam Wasze blogi tak szybko jak mogę :-) Jesli spodoba się Tobie mój blog będzie mi miło jak go zaobserwujesz. Jeśli spodoba mi sie Twój z pewnością zrobię to samo :-)