Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chorwacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chorwacja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 października 2019

Travels- Croatia/Chorwacja part 3 - Nin

Im dalej pójdę, tym bardziej siebie poznam.Andrew McCarthy

The further I go the more I will know myself".Andrew McCarthy




Dziś zapraszam Was do przejrzenia trzeciej, ostatniej części z wyprawy do Chorwacji. Natomiast już w przyszłym tygodniu pojawi się pierwsza notka z wyjazdu do Jordanii.

Do Dalmacji powróciło słońce. Wykorzystaliśmy tę okazję i z dworca autobusowego udaliśmy się spóźnionym około godzinę autobusem ( Flixbus cena biletu w jedną stronę niecałe 8 złotych) do malutkiej, malowniczo położonej w północnej części Dalmacji  miejscowości Nin.
To właśnie tutaj znajduje się laguna  z piękną dwustronną piaszczystą plażą, gdzie z jednej strony mamy widok na miasteczko, z drugiej natomiast możemy podziwiać piękny masyw górski.
Tereny te są rajem dla osób uprawiających kitesurfing.

***

Today I invite you to review the third and final part of the trip to Croatia. However, the next note from the trip this time to Jordan will appear next week.

 The sun returned to Dalmatia. We took this opportunity and from the bus station we went by bus about an hour late (Flixbus one way ticket price less than 8 zlotys) to the tiny, picturesque town of Northern Dalmatia.

It is here you can admire a lagoon with a beautiful two-sided sandy beach, where on one side we have a view of the town, on the other hand we can admire the beautiful mountain massif.

These areas are a paradise for kite surfers.












Najpiękniejszą częścią Ninu bez wątpienia jest starówka znajdująca się na malutkiej wyspie połączonej lądowo z mostem, który prowadzi do jej kamiennej bramy głównej. Obecnie z powodu silnej powodzi, która nawiedziła tę okolicę w 2017 roku most został zalany i trwa jego modernizacja.
Na okres naprawy  został zrobiony specjalny drewniany most dzięki któremu wciąż można przedostać się do starówki miasteczka.

***

The most beautiful part of Nin is undoubtedly the old town located on a tiny island connected by land with a bridge that leads to its stone main gate. Currently, cause of a strong flood that hit the area in 2017, the bridge was destroyed and its modernization is underway.

A special wooden bridge was made for the repair period, thanks to which you can still get to the old town.




Stara część miasta to przede wszystkim małe sklepiki z pamiątkami, niewielkie restauracje serwujące lokalną kuchnię, a także kilka najważniejszych zabytków miasta.

Najważniejszym z nich jest chyba Kościół Św. Krzyża -  najmniejsza była katedra ( obecnie  już nieczynna i całkowicie pusta w środku).  

Warto zajrzeć także do kościoła Św. Anzelma oraz dotknąć stóp pomnika prezentującego Grgura Nińskiego.
W tej części miejscowości znajdują się także pozostałości po rzymskiej świątyni, niewielki cmentarz a także malownicza ścieżka spacerowa.

Nin jest z pewnością wart uwagi. Dla nas był dniem relaksu i odpoczynku po ostatnich  intensywnych dniach, które spędziliśmy w Chorwacji.

***

The old part of the city is primarily small souvenir shops, small restaurants serving local cuisine, and also several of the city's most important monuments.

The most important of them is probably the Church of St. Cross - it used to be the smallest  cathedral in the world (now closed and completely empty inside).

It is also worth visiting the church of St. Anselm and  being there you must touch the feet of the monument presenting Grgur Niński.

In this part of the village there are also remains of a Roman temple, a small cemetery and a picturesque walking path. 

Nin is certainly worth the attention. For us it was a day of relaxation and rest after the last intense days that we spent in Croatia.






























czwartek, 26 września 2019

Travels - Croatia/Chorwacja - jeziora Plitwickie, Plitvice lakes - part 2

"Życie to jezioro, my jesteśmy statkami. 
Nie bójmy się rozłożyć naszych żagli
i cieszmy się wiatrem który jest naszą nadzieją..."


"Life is a lake, we are ships.
Let's not be afraid to spread our sails
and let's enjoy the wind that is our hope ... "





Po burzowej nocy przywitał nas nieco deszczowy poranek. Ciepło ubrani udaliśmy się w stronę najbliższego przystanku autobusowego, gdzie złapaliśmy autobus jadący w kierunku dworca. Tam o godzinie 8:30 czekał na nas kolejny autobus , tym razem jadący w kierunku jezior Plitwickich. 
Po drodze mieliśmy okazję zobaczyć jak prezentuje się lokalny krajobraz : drogi serpentyny prowadzące w górę, liczne tunele, a także niewielkie urokliwe miasteczka mijane w trakcie przejażdżki.
Na miejsce dojechaliśmy po godzinie 10 rano i od razu udaliśmy się do kolejki dla osób, które kupiły bilety online ( polecam tę opcję - unikniecie czekania w długiej kolejce, dodatkowo ta opcja gwarantuje Wam pewne miejsce na dana godzinę).

Po przekroczeniu bramy ( na szcz
ęście już przestało padać) poszliśmy zwiedzać park, w którym mieści się 16 pięknych jezior krasowych połączonych ze sobą wodospadami. Widok na nie robi niesamowite wrażenie. Krystalicznie czysta  woda o turkusowym kolorze wręcz zapiera dech w piersi. Trudno uwierzyć, że wygląda tak w rzeczywistości.

Do wyboru na miejscu mamy kilka tras – wszystko zale
ży od tego jaką ilością czasu dysponujemy oraz od tego w jakiej jesteśmy kondycji. Na miejscu w ramach ceny biletu wliczony jest także krótki rejs statkiem po jednym z jezior. Obok mnie w trakcie jego trwania siedziała obok turystka ze Stanów Zjednoczonych, z która miałam okazję chwilę porozmawiać. Akurat zwiedzała tę część Europy wraz z kilkoma znajomymi. 
Na miejscu w parku znajdziecie także punkty, w których można coś zjeść, wypić lub kupić lokalne pamiątki.


Zwiedzanie terenu jezior Plitwickich zaj
ęło nam dobrych kilka godzin, po czym z powrotem udaliśmy w stronę Zadaru, gdzie w starej części miasta zjedliśmy przepyszną kolację w sprawdzonej dzień wcześniej restauracji.




***



After a stormy night,  we have been greeted by a slightly rainy morning. Warmly dressed, we went towards the nearest bus stop, where we caught a bus going towards the station. There at 8:30 another bus was waiting for us, this time going towards the Plitvice Lakes.
Along the way, we had the opportunity to see the local landscape: serpentine roads leading up, numerous tunnels, and also small charming towns that we passed during the ride.

We arrived at the place after 10 am and immediately went to the queue for people who bought tickets online (I recommend this option -  in this way you avoid waiting in a long queue, in addition this option guarantees you a certain place for chosen by your earlier hour).

After crossing the gate (thankfully it has stopped raining) we went to visit the park with 16 beautiful lakes connected by awesome waterfalls. The view makes an amazing impression. The crystal clear turquoise water is simply take your breath away. It's hard to believe that they are real.
On place  have several routes to choose from - it all depends on how much time we have and the condition we're in. On site, the ticket price also includes a short boat ride on one of the lakes. During them I had a chance talked to tourist from the United States who was sitting next to me. She was visiting this part of Europe with a few friends.
On site in the park you will also find points where you can eat, drink or buy local souvenirs.

Visiting the area of ​​Plitvice Lakes took us a good few hours, then we went back to Zadar, where in the old part of the city we had a delicious dinner in a restaurant that we have been day before.