Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marrakech. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marrakech. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 października 2016

Travels - Marocco part one - Marrakech

"Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku"

                                                                               "Even the farthest journey begins with the first step"



Kilka miesięcy temu wraz z moją koleżanką Agatą zdecydowałyśmy się na wspólny babski wyjazd do jednego z krajów Afryki - Maroka. Obie marzyłyśmy o tym od dłuższego czasu; postanowiłyśmy zatem uczynić to marzenie rzeczywistością.

Do Maroka leciałyśmy z Poznania przez Paryż ( wyszło taniej). W Marrakeszu wylądowałyśmy wieczorem, lekko oszołomione temperaturą, krzyczącymi coś w języku arabskim i francuskim ( żadna z nas nie zna powyższych języków) taksówkarzami, którzy "wyrywali" nas i nasze torby sobie nawzajem z rąk do rąk. W końcu po krótkich pertraktacjach udało nam się znaleźć w taksówce, która zawiozła nas niemalże do naszego hostelu w centrum starej części Marrakeszu zwanej Medyną.

Tuż nad ranem przebudziły mnie nawoływania do modlitwy z pobliskiego meczetu ( po kilku dniach człowiek się do nich po prostu przyzwyczaja i traktuje jako naturalny element ;-)  )



A few months ago with my friend Agata we've decided to makes girl's getaway to one of the African countries - Morocco. We both were dreaming  about this for a long time; Therefore, we decided to make this dream a reality.

To Marocco we fly from Poznan via Paris (it costs cheaper). In Marrakesh we landed very late evening time, slightly bewildered  by temperature, shouting something in Arabic and French (none of us do not know these languages) the taxi drivers who "snatched" us and our bags  from each other's hands. Finally, after brief negotiations, we managed to find a taxi, which took us almost to our hostel in the center of the old part of Marrakech called Medina.

Just in the morning I have been awaken by the sounds calls to prayer from a nearby mosque  (after a few days I was used to them and  I treated  them as a natural element;-)
)


    widok z okna/ view from our window

Marrakesz jest miastem nietuzinkowym. Zachwyca swoją architekturą. Urzeka niezwykłym klimatem bazarów, placem Dżemma-el-Fna, na którym po raz pierwszy w życiu widziałam fakira oraz kobry, pięknym ogrodem Majorellem ( obowiązkowy punkt turystyczny każdego turysty). Przeraża nieco ruchem ulicznym, gdzie chyba nie obowiązują żadne międzynarodowe przepisy ruchu drogowego.
Nas osobiście obie zachwycił i z przyjemnością kiedyś tutaj powrócę.
Z tego miasta rozpoczęłyśmy kolejne wyprawy po Maroku, o których opowiem Wam w kolejnych postach.

Marrakech is  extraordinary city. It impresses with its architecture.It captivates an atmosphere of bazaars, Dżemma-el-Fna, where for the first time in my life I saw a fakir and a cobras, beautiful Majorelle garden (a must-see  every tourist place). It scares little bit by traffic, where perhaps there are no international rules of the road.
We bothe werevery  impressed by this place and with pleasue I will come back here s one day in the future.
From this city we  have began our trip fto another places in Marocco,  about them  I will tell you in future posts.











     Majorelle garden - amazing place in the Marrakech city