Pokazywanie postów oznaczonych etykietą outfit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą outfit. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 listopada 2019

Outfit - Black tunic in another version

"Pamiętasz, była jesień,
Mały hotel "Pod Różami",
Pokój numer osiem,
Staruszek portier
Z uśmiechem dawał klucz.

Na schodach niecierpliwie
Całowałeś po kryjomu moje włosy.
Czy więcej złotych liści było,
Czy twych pieszczot, miły,
Dzisiaj nie wiem już."


"Do you remember, it was fall
The small hotel "Under the Roses", room number eight

An elderly porter, smiling, gave us the key
On the stairs, impatiently

You furtively kissed my hair

Whether there were more golden leaves then
than your caresses, dear,
Today I no longer know."




Niedawno byłam w kinie na filmie " Joker". Jest to zdecydowanie mimo mrocznego, ciężkiego klimatu pozycja warta obejrzenia z wielu powodów. Jednak dziś chciałabym się skupić na pewnym z nich. Główny bohater filmu Arthur Fleck - tytułowy Joker jest człowiekiem o pewnego rodzaju wrażliwości. Ponadto cierpi on na chorobę neurologiczną, wywołującą niekontrolowane ataki śmiechu w najmniej odpowiednich momentach co wyróżnia go nieco wśród społeczeństwa, w którym żyje. Z tego powodu jest postrzegany, przede wszystkim przez osoby dorosłe jako inny, dziwny, stuknięty. W pewien sposób przez swoje cechy zostaje zepchnięty na margines. Fantastycznie zagrana przez Phoenixa postać wywołuje w widzu ogromne emocje. W jakiś sposób uwrażliwia. Sprawia, że część z nas zaczyna inaczej myśleć o osobach z różnymi dysfunkcjami. Jest nam w jakiś sposób łatwiej je zrozumieć. Nie oceniać i zwyczajnie  zaakceptować je takimi jakimi są. 
Zauważyłam, że ludzie jako społeczeństwo boją się to tego co inne, odmienne. W ramach reakcji bardzo często na tę inność reagują szyderstwami oraz agresją. A tymczasem nie lepiej jest poznać oraz starać się zrozumieć ?

Tymczasem poniżej po raz kolejny wracam do Was z tuniką firmy Nusa, tym razem jednak w zestawie z jeansami. Lubicie takie boho-hipisowskie klimaty ?
W  sobotę natomiast czeka mnie pakowanie a następnie tygodniowy wyjazd do UK, gdzie  wreszcie zobaczę moja siostrzenicę, siostrzeńca i resztę rodzinki.

***

Recently, I was in the cinema on the movie "Joker". This is definitely a position, despite the dark, heavy climate worth watching for many reasons . However, today I would like to focus on one of them. The main character of the film Arthur Fleck - the title Joker is a man of some kind of sensitivity. In addition, he suffers from a neurological disease, causing uncontrolled attacks of laughter at the least appropriate moments, which makes him in some way different from the society in which he lives. For this reason, he is perceived, primarily by adults, as different, strange, crazy, weirdo. In some ways, due to its characteristics, it is marginalized. The character fantastically played by Phoenix evokes huge emotions in the viewer. In some way he sensitizes us. It makes some of us think differently about people with various dysfunctions. It is somehow easier for us to understand them. Do not judge and simply accept them as they are.

I noticed that people as a society are afraid of what is different and alien. As part of their reaction, they often mock and aggressively react to this otherness. Meanwhile, is it no better to know and try to understand?

Meanwhile, below I once again come back to you with a tunic from Nusa, but this time in a set with jeans. Do you like boho-hippy style?


From the other side on Saturday I will be packing and then a week trip to the UK, where I will finally see my niece, nephew and the rest of the family.

OUTFITS:

tunic/tunika - NUSA
jeans/spodne - second hand
ring/pierścionek - Apart
 buty /shoes- Converse
bransoletka/bracelet - La Pasion jewellery






























poniedziałek, 28 października 2019

Outfit - Black tunic scene one

"When the nature sings the swan song
And the autumn gives the final cut,
Like a painter, with her sorrow
She fades all colours to gray..."




"Kiedy natura śpiewa łabędzią pieśń

a jesień daje ostatnie ciecię
niczym malarz z jej smutkiem
ona gasi wszystkie kolory do szarości...."





Ten weekend był dla mnie pełen pozytywnych emocji. W piątek miałam zajęcia na aktorstwie z  aktorem i reżyserem z Hong Kongu. Totalnie inny styl prowadzenia zajęć, który nas studentów drugiego oraz trzeciego roku nauczył czegoś kompletnie nowego. A tymczasem od soboty czekałam na wieści z Wielkiej Brytanii, gdzie mieszka moja siostra. W ten weekend, a dokładnie wczoraj po jej kilkugodzinnym porodzie zostałam ciocią po raz drugi w życiu. Tym razem mam siostrzeńca i jestem ogromnie ciekawa jak zareaguje na niego jego starsza siostra Chloe. Już nie mogę się doczekać kiedy go poznam, a przy okazji zobaczę całą resztę rodziny za którą bardzo tęsknię.

Tymczasem prezentuję Wam kolejny outfit na cieplejsze jesienne dni z tuniką w roli głównej. W dzisiejszej odsłonie pełni ona rolę sukienki. A dla ożywienia całości outfitu połączyłam ją z musztardowymi rajstopami. Jesteście fankami tunik- sukienek ?

***

This weekend was full of positive emotions for me. On Friday, I had acting classes with an actor and director from Hong Kong. A totally different style of teaching and in the results he has taught us students second and third year  of acting something completely new. Meanwhile, since Saturday I was waiting for hot news from Great Britain, where my sister lives. This weekend, exactly yesterday after her several hours of labor, I became an aunt for the second time in my life. This time I have a nephew and I'm very curious how his older sister Chloe will react to him. I am looking forward to meet him and see the rest of the family that I miss so much.


Meanwhile, I present you another outfit for warmer autumn days with a tunic in the lead role. In today's version "it plays" the role of a dress. And "to make alive" the whole outfit, I mixed them with mustard tights. Are you fans of tunic dresses?










INSPIRATIONS/INSPIRACJE:

 











OUTFIT:

Tunika/tunic - Nusa store
shoes/buty- Converse
earings/kolczyki- Apart






















piątek, 18 października 2019

Outfit - Autumn in checked pants in the background/ jesień ze spodniami w kratkę w tle

"żółta jesień podpala ogrody
jej ciepło otula mnie
pierwszy siwy włos na mojej skroni
dzikie gęsi odleciały już"


"yellow autumn sets fire to the gardens

her warmth envelops me

the first gray hair on my temple
wild geese have flown away"




Z żalem w sercu pożegnałam lato. Z pewną nostalgią przywitałam jesień. Dla mnie to pora roku podczas, której najchętniej schowałabym się w ciepłym łóżku, otuliła kołdrą i zapadła w sen zimowy, by jak co niektóre zwierzęta obudzić się dopiero wiosną. No cóż ludzie jednak takiej umiejętności nie posiadają zatem  pozostaje mi szukać jesiennych pozytywów.

Z pewnością jest to pora roku, w której więcej czasu spędzam w domowym zaciszu czterech ścian. Pogoda średnio sprzyja spacerom i dłuższym wyjściom- za to pojawia się czas na czytanie książek, nadrabianie seriali czy bardziej intensywna naukę języków obcych. Pozytywnym aspektem jesienie jest dla mnie również wyprawa do lasu na grzyby ( oczywiście o ile nie pada i dopisuje pogoda). Lubiłam to  robić od dziecka, dlatego też jesień kojarzy mi się ze sznurami suszących się w kuchni grzybów. Lubicie zbierać grzyby? Jesteście fanami jesieni, czy tak jak ja szukacie jej pozytywów byle przetrwać do wiosny?


Tymczasem zostawiam Was z pierwszą jesienną w tym roku stylizacja :-)

***

I said goodbye to the summer with regret in my heart. I greeted autumn with some kind of nostalgia. For me, this is the time of year during which I would like to hide in a warm bed, wrap my duvet and fall asleep the whole winter, and after just like some animals wake up in spring. Well, however, people do not have this kind of  skill, so I can look for autumn positives.

Certainly this is the time of year when I spend more time in the privacy of four walls at home. On average, the weather is conducive to walks and longer outings - but there is time for reading books, watching TV series or learning foreign languages ​​more intensively. A positive aspect of autumn for me is also a trip to the forest to collect there mushrooms (of course, unless it rains and the weather is good). I liked to do it since I was a child, which is reason I associate autumn with cords of mushrooms drying in the kitchen. Do you like to collect mushrooms? Are you autumn fans, or just like me, are you looking for its positives to survive until spring?


Meanwhile, I'm leaving you with the first autumn outfit this year :-)











INSPIRATIONS: 
źrodło : internet

 


 


OUTFIT:

Coat/płaszcz - Mango
blosue/bluzka - C&A
pants/spodnie - C&A
shoes/buty- Converse